Słodkie bułeczki pszenno-kukurydziane z wiśniami i czekoladą

8 komentarze

Przed weekendem czas na coś słodkiego!
Zasłużyłam na nagrodę - dostałam pracę! Przebranżowiłam się ze sprzedawcy w pomoc kuchenną :) Od czegoś trzeba zacząć. Podobno Amerykanie zmieniają zawód pięciokrotnie w ciągu swojego życia. Ciekawe jak to jest u nas? W każdym razie, po półtora roku pracy w handlu miałam jej już serdecznie dosyć - czas się czegoś nauczyć i robić to, co kocham! 
Pochwalę się Wam, gdzie możecie mnie spotkać jak tylko dostanę umowę - na razie nie chcę zapeszać ;)

A co mam dla Was dzisiaj? Pyszne małe bułeczki - kolejny zdrowy łakoć. Tym razem połączyłam mąkę kukurydzianą i pszenną pełnoziarnistą. To był dobry pomysł, mąka kukurydziana nadała bułeczkom lekkości i kruchości. No i ten żółty kolor! 
Pamiętajcie, aby po ostygnięciu trzymać je szczelnie zamknięte lub pod ściereczką - wtedy nie stracą swojej świeżości. 





Słodkie bułeczki pszenno-kukurydziane z wiśniami i czekoladą

12 bułeczek

Składniki:

1 szkl. mąki pszennej pełnoziarnistej,
1 szkl mąki kukurydzianej,
1 paczka suchych drożdży,
8 tabletek stewii,
1 jajko,
1/2 szkl. ciepłego mleka,
1/2 łyżeczki cukru trzcinowego + 1 łyżka do posypania,
szczypta soli,
24 wiśnie (mrożone lub z syropu),
1 pasek gorzkiej czekolady 60%.

Wykonanie:

Mąkę, łyżeczkę cukru, sól i drożdże wymieszaj z jajkiem. Stewię rozpuść w mleku. Wyrabiając ciasto powoli dolewaj do niego mleka. Wyrabiaj ciasto, aż zacznie odchodzić od ręki. Przykryj miskę ściereczką i odstaw ciasto na godzinę w ciepłe miejsce (ja przykryłam miskę kocem). Po tym czasie możesz się wziąć za robienie bułeczek. uformuj kulkę wielkości dużego orzecha włoskiego, lekko ją spłaszcz. Na środku ułóż 2 wiśnie i 1/4 kostki czekolady i ponownie uformuj z ciasta kulkę tak, aby nadzienie było szczelnie zaklejone. 
Gotowe bułeczki odstaw na 30min. Piecz w temp. 150 stopni przez 10-15min. 

Chleb bezglutenowy z żurawiną i ziołami prowansalskimi

1 komentarze

Ostatnio moją uwagę przykuł modny temat - gluten. Coraz większą popularność zdobywa, zwłaszcza wśród młodych mam, dieta bezglutenowa. Niektórzy stosują ją ze względu na celiakię (nietolerancja glutenu), nadwrażliwość na gluten czy uczulenie na pszenicę. Słyszałam nawet o osobach, które odstawiają produkty z glutenem, aby schudnąć. Jednak efekt odchudzający, moim zdaniem, jest spowodowany usunięciem nadmiaru wody z organizmu. Jednym z negatywnych działań tego składnika jest własnie odkładanie się wody. 

Co to jest gluten i gdzie go można spotkać?

To mieszanina białek roślinnych gluteniny i gliadyny. Gluten spotykamy głównie w zbożach, ale też w produktach wysoko przetworzonych, np. wędlinach, słodyczach, sosach, niektórych produktach mlecznych, napojach (tania kawa rozpuszczalna, kawa zbożowa). Nie popadajmy jednak w panikę :) Tutaj występują śladowe ilości glutenu i osoby, które nie są chore na celiakię nie muszą się wystrzegać tych produktów (chyba, że z innych względów - znacie moje zdanie na temat wysoko przetworzonego jedzenia).

Zboża w których występuje gluten:
pszenica, 
jęczmień, 
żyto, 
orkisz,
owies - tutaj sprawa jest dyskusyjna. Owies naturalnie nie zawiera glutenu, jednak podczas produkcji zostaje nim zanieczyszczony. Można więc dostać w sklepach ze zdrową żywnością np. płatki owsiane bezglutenowe. 

O ile osoby chore na celiakię są diagnozowane, to nadwrażliwość na gluten nie jest w Polsce diagnozowana. Zazwyczaj nie wiemy o tym, że powinniśmy odstawić ten składnik. Szukamy przyczyny naszego złego samopoczucia - a może ona jest właśnie tutaj?

Nadwrażliwość na gluten dotyka głównie osób dorosłych. Jakie dolegliwości temu towarzyszą?

  • ból brzucha – w 68% przypadków
  •  wysypka, egzema – 40%
  • bóle głowy – 35%
  • uczucie ciągłego zmęczenia – 35%
  • biegunka – 33%
  • wzdęcia – 25%
  • zaparcia – 20%
  • anemia- 20%
  • drętwienie i bolesność kończyn – 20%
  • osłabienie/omdlenia – 20%
Jak więc sprawdzić, czy Twoje dolegliwości są spowodowane nadwrażliwością? Odstaw, wymienione przeze mnie, 5 rodzajów zboża na miesiąc i zobacz, czy objawy ustąpią :)

Sama, z czystej ciekawości, próbowałam odstawić produkty z glutenem. Pomyślałam sobie "co to dla mnie, jem zdrowo to i z taką dietą dam radę!" - to wcale nie jest takie proste. Oczywiście, nie dałam rady. Tęsknota za otrębami i makaronem wzięła górę. Za jakiś czas, gdy nauczę się więcej w tym temacie, zrobię kolejne podejście. 
Ta próba nauczyła mnie, że łatwo jest mówić o odstawianiu pewnych produktów. To chyba jedna z najtrudniejszych diet, rewolucja dla naszych nawyków. Trzeba odstawić gotowe pieczywo, płatki, 90% mąk i połowę kasz. Stąd moje postanowienie - więcej bezglutenowych przepisów! A zaczynam od pysznego chleba :)






Chleb bezglutenowy z żurawiną i ziołami prowansalskimi

przepis na większą keksówkę

Składniki:

200g mąki gryczanej (czyli zmielona w młynku do kawy kasza gryczana niepalona),
150g mąki jaglanej (czyli zmielona w młynku do kawy kasza jaglana),
150g mąki kukurydzianej,
500ml ciepłej wody,
25g drożdży (lub paczka suchych),
1 łyżka cukru,
1/2 łyżeczki soli (nie syp jej bezpośrednio na drożdże!),
1 łyżka ziół prowansalskich,
2 łyżki siemienia lnianego,
duża garść suszonej żurawiny.

Wykonanie:

Mąki, przyprawy i pokruszone drożdże wymieszaj. Stopniowo dolewaj wody ciągle mieszając. Ciasto będzie rzadkie - możesz je miksować mikserem na najniższych obrotach. Następnie wymieszaj je na gładką masę. Odstaw na ok. 30min (do podwojenia objętości). Po tym czasie dodaj do ciasta żurawinę i siemię lniane, jeszcze raz wymieszaj ciasto i przelej do formy. Zostaw na kolejne 30min do wyrośnięcia. Piecz w temp. 200 stopni przez 1 godzinę.

Samosa - pełnoziarnista i pieczona

2 komentarze

Jest i samosa! Wybaczcie mi opóźnienia, ale nastał mały kryzys - poszukiwanie pracy i takie tam... :)
Postanowiliśmy ze znajomymi zrobić sobie wieczór z pierogami. Zaczęło się od mojej ochoty na przygotowanie samosy - skończyło na 3 rodzajach pierogów! Każdy przygotował co innego. Jadłam najlepsze ruskie w historii (made by Tomasz) i dietetyczne pierogi na słodko - z jabłkiem i żurawiną (by Pati). Było pysznie! Takie wspólne gotowanie to świetna sprawa. Świetny pretekst by się spotkać, powymieniać pomysłami i spędzić czas w produktywny sposób. 
Na samym spotkaniu pierogi usmażyłam na głębokim tłuszczu, bo takie sobie zażyczyły moje łasuchy. Ale zostało na tyle farszu, że na drugi dzień w domu przygotowałam pieczoną wersję - wyszła o wiele lepsza :)
Następna edycja - burrito party! Już się nie mogę doczekać środy!

Co to jest samosa?

Popularna indyjska przekąska, pierożki smażone na głębokim oleju. Przepisów na farsz jest wiele: z mięsem,  z ziemniakami, marchewką i groszkiem... co tylko sobie wymyślicie. Wszystkie pomysły łączą przyprawy: kumin, kolendra, imbir, czarnuszka i curry. Często podawane z sosem miętowym lub imbirowym.



z ciasta formujemy kulkę wielkości orzecha włoskiego

rozwałkowujemy ją na okrągły placek i dzielimy na 2 połówki
brzeg od strony przecięcia smarujemy wodą

formujemy tubkę i dokładnie sklejamy

wypychamy tubkę farszem, brzeg smarujemy wodą i sklejamy

skręcamy brzeg w "warkoczyk"




Samosa - pełnoziarnista i pieczona

Składniki:

Ciasto:
2 szkl. mąki pszennej pełnoziarnistej,
1,5 szkl. mąki pszennej z pełnego przemiału,
4 łyżki oliwy,
3/4 szkl. wody,
1 łyżeczka soli.

Farsz:
300g ugotowanego kalafiora,
2 ugotowane marchewki,
100g groszku konserwowego,
1 cebula,
1 łyżka czarnuszki,
1 łyżka kuminu (kminek rzymski),
1 łyżka curry,
1 łyżeczka imbiru,
1 łyżeczka kolendry,
1 łyżeczka soli,
1-2 łyżeczki chilli,
1 łyżka oliwy.

Sos miętowy:
1 "doniczka" mięty,
200g jogurtu greckiego,
1/2 łyżeczki soli.

Sos czosnkowy:
200g jogurtu greckiego,
2 ząbki czosnku,
1/2 łyżeczki soli.

Wykonanie:

Ciasto:
Do mąki dodaj przyprawy i olej. Następnie stopniowo dolewaj wody. Zagnieć ciasto.

Farsz:
Na rozgrzanej oliwie podsmaż cebulę z czarnuszką na szklisto. Dodaj je oraz resztę przypraw do ugotowanych i pokrojonych w drobną kostkę warzyw. Dokładnie wymieszaj, dopraw do smaku.

Pierogi:
Z ciasta uformuj kulkę wielkości orzecha włoskiego,
rozwałkuj ją na okrągły placek i podziel na 2 połówki
brzeg od strony przecięcia posmaruj wodą,
uformuj tubkę i dokładnie sklej,
wypchaj tubkę farszem, brzeg posmaruj wodą i sklej,
skręć brzeg w "warkoczyk".

Piecz pierogi w temp. 200 stopni przez ok. 30min. Do piekarnika włóż również naczynie z wodą, aby ciasto pierogów nie przesuszyło się.

Sosy:
Wszystkie składniki zblenduj na gładką masę.



Sałatka z zielonymi pomidorami i LBA

0 komentarze

Zostałam nominowana przez Rozsmakujsię w... do LBA. Bardzo dziękuję, to moja pierwsza nominacja, więc tym bardziej jest mi miło :)

Na czym polega cała heca?
,,Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za “dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”

A tutaj odpowiedzi na pytania od Basi :)

  1. Jak wpadłaś na pomysł prowadzenia bloga?
Ostatecznie, nie ja wpadłam na ten pomysł :) Robiłam podchody do pisania bloga, aby mieć jakieś swoje „portfolio”, ale zwykle kończyło się na 2-3 postach. Z Makaronem, to miał być (i jest!) trening charakteru – chciałam w końcu mieć swoją pasję i zajmować się nią na poważnie, a nie rzucić potknięciu. Udało się? :)
  1. Jak długo pasjonuje Cię gotowanie?
Od kilku lat. Zaczęło się od pieczenia ciasteczek dla chłopaka, skończyło – na szczęście dla mojej talii – na zdrowym żywieniu.
  1. Jaka kuchnia jest Twoją ulubioną?
Nie mam swojej ulubionej. Lubię aromatyczne potrawy, więc często sięgam po orientalne i meksykańskie smaki. Moja miłość do makaronu nie pozwala mi oczywiście pominąć kuchni włoskiej :)
  1. Pikantny czy łagodny?
Pikantny, bardzo!
  1. Z kim najbardziej lubisz gotować?
Sama. Nie lubię towarzystwa w kuchni. Jeżeli ktoś bardzo chce pomóc – pozwolę mu co najwyżej obrać marchewkę.
  1. Jaka jest Twoja ulubiona książka kucharska i dlaczego?
Rzadko korzystam z książek kucharskich, bo to zwyczajnie niewygodne. Znacznie częściej zaglądam na blogi – tutaj moją największą inspiracją jest Kwestia Smaku. A dlaczego? Bo to klasa sama w sobie. Takiej różnorodności w smakach i pomysłach nie znalazłam na żadnym innym blogu, a tym bardziej w książce.
  1. Czy masz swojego mistrza kulinarnego? Kto to taki?
Ba! Marco Pierre White. Oszalałam na jego punkcie po przeczytaniu „The devil in the kitchen” - jego biografii. Marco osiągnął wszystko, co było jego ambicją, a później potrafił z tego zrezygnować, aby ponownie pokochać gotowanie. Jego kuchnia jest prosta, a każdy składnik jest dodany w konkretnym celu – to niesamowite!
  1. Czy Twoim marzeniem jest zwycięstwo w programie kulinarnym?
Tylko wtedy, gdy jurorem będzie Marco :D
  1. Kto jest grupą docelową Twojego bloga?
Tajemnica zawodowa :P
  1. Który przepis z www.rozsmakujsiew.blogspot.com podoba Ci się najbardziej?
Tarta z porami i fetą na orkiszowym spodzie brzmi ciekawie ;)
  1. Co było dla Ciebie największym wyzwaniem w kuchni?
Największym wyzwaniem i jednocześnie największą wtopą był pionowy tort, który robiłam na 40-te urodziny mojego taty. Biszkopt wyszedł za mokry i za mały, a masa zważyła mi się trzy razy! Ostatecznie ciasto było koszmarnie brzydkie i niesamowicie pyszne :) Ale nigdy więcej tortów!

Uwaga, nominuję!

  1. http://twinsbreakfast.blogspot.com/

Moje pytania do Nominowanych:

  1. Dlaczego prowadzisz bloga?
  2. Czym jest dla Ciebie gotowanie?
  3. Jakiej przyprawy używasz najczęściej i dlaczego?
  4. Jakie jest Twoje ulubione połączenie smaków?
  5. Dla kogo najchętniej gotujesz?
  6. Kto lub co najbardziej jest Twoją największą inspiracją w kuchni?
  7. Smacznie czy zdrowo?
  8. Kto, Twoim zdaniem, jest najlepszym polskim kucharzem/kucharką?
  9. Co jest Twoim kulinarnym celem?
  10. Jaka była najpyszniejsza potrawa, jaką ugotowałaś/eś?
  11. Jaka była Twoja największa kulinarna wpadka?

Koniec już tych pytań, czas na przepis!
Znajoma poleciła mi zielone pomidory, mówiąc, że są o wiele smaczniejsze od czerwonych. Postanowiłam wziąć je na tapetę :) Pięknie wyglądały w prostej sałatce. Ale czy były lepsze? Szczerze mówiąc zimą ciężko to ocenić. Nie różniły się specjalnie od dobrze wybranych "zwykłych" pomidorów. Ale super wyglądały, zawsze to jakaś odmiana na talerzu. 





Sałatka z zielonymi pomidorami

1 porcja

Składniki:

6 liści sałaty,
1 zielony pomidor,
50g sera feta,
1 łyżka suszonej żurawiny,
50g żółtej papryki,

sos:
1 łyżka oliwy,
1 łyżeczka octu,
sól, pieprz.

Wykonanie:

Podrzyj sałatę, pomidora pokrój na 8 części. Dodaj ser i paprykę pokrojone w kostkę. Posyp żurawiną. Polej sosem tuż przed podaniem.

Tiramisu z serka wiejskiego

10 komentarze

Długo oczekiwane. Dietetyczne i bezglutenowe.
Zmieniło moje życie! :D

Makaroniarze! Już nigdy nie zatęsknimy za kremem na maśle. Za serkiem mascarpone. Ani tym bardziej za pszennym biszkoptem.

Przedstawiam Wam....

*fanfary *

Tiramisu w dwóch wersjach: ciasto oraz deser.

Ten włoski deser uwielbiamy chyba wszyscy :) Jakiś czas temu kolega przyniósł mi wielki kawał pysznego ciasta tiramisu zrobionego w "tradycyjny" sposób. Było przepyszne i ostatnio mi się za nim zatęskniło. Postanowiłam odtworzyć je, oczywiście w zdrowej wersji. Serek wiejski, który nie jest kwaśny i ma lekko słonawy smak idealnie zastąpił mascarpone. Od tej pory ta masa będzie bazą do wielu deserów - obiecuję Wam to!

Co do mąki kukurydzianej... dawno nie wyszedł mi lepszy biszkopt. Nie mam ręki do tego rodzaju ciasta - zawsze mi lekko opadał. A ten tutaj nie opadł wcale, a był wilgotny i delikatny. Jest trochę kruchy, więc przy odrywaniu od papieru do pieczenia trzeba być ostrożnym. Ale nigdy więcej biszkoptów z mąki pszennej ;)

Ciasto zniknęło z patery w moment! 
A Wam, jak się podoba?













Tiramisu z serka wiejskiego

przepis na tortownicę o średnicy 15cm

Składniki:

Biszkopt:
6 jajek,
6 łyżek mąki kukurydzianej,
1/2 szklanki cukru trzcinowego.

Masa:
600g serka wiejskiego,
4-5 łyżek miodu,
pół laski wanilii lub 4 krople aromatu waniliowego,
do 150g twarogu półtłustego (w zależności jak gęsty jest Twój serek wiejski).

Do nasączenia:
1 filiżanka mocnej kawy (u mnie: podwójne espresso),
1 łyżeczka miodu,
3 krople aromatu migdałowego.

Do posypania:
4 łyżki kakao

Wykonanie:

Biszkopt:
Utrzyj żółtka z cukrem. Osobno ubij białka na sztywną pianę. Następnie do białek dodaj żółtka i mąkę, delikatnie wymieszaj wszystko razem. Wyłóż masę na tortownicę wyłożoną wcześniej papierem do pieczenia. Piecz w temp. 180 stopni przez ok. 30min. Przed włożeniem do piekarnika możesz delikatnie oprószyć biszkopt cukrem trzcinowym (1 łyżeczka cukru).

Masa:
Serek wiejski z miodem i aromatem zblenduj na gładką masę. Sprawdź jej gęstość. Jeżeli nie jest wystarczająco gęsta - stopniowo dodawaj po 50g twarogu i blenduj na gładką masę. 

Ciasto:

Gdy biszkopt ostygnie - przekrój go w poprzek na pół. Spód nasącz 1/2 filiżanki kawy. Wyłóż na niego połowę masy serowej. Oprósz kakao (najlepiej przesiewać je przez małe sitko) tak, aby biała masa przestała być spod niego widoczna. Ułóż na masie drugą warstwę biszkopta. Nasącz go drugą połową kawy. Wyłóż na ciasto resztę masy. Posyp taką warstwą kakao, jak poprzednio. 

Deser:

Biszkopt przekrój w poprzek, a następnie na paski o wymiarach 5 x 2cm. W salaterce układaj na zmianę biszkopt nasączony kawą / masa / posypka z kakao /  biszkopt nasączony kawą / masa / posypka z kakao. Nie żałuj kakao, posypuj tak, jak w przypadku ciasta - aż biała masa przestanie być widoczna. 

Sałatka curry z bambusem

3 komentarze

Chyba ostatnio poczułam wiosnę, bo wciąż mi w głowie sałatki! :) 
Tym razem nie wiosenna, a orientalna sałatka z bambusem, na którego polowałam od dłuższego czasu. Tyle razy będąc na zakupach wypadał mi z głowy!
Może macie jakieś propozycje, jaka przyprawa wspomaga pamięć? :D

Za przepis bardzo dziękuję mamie Oli - pani Gosi! W ramach tantiem proponuję ciasto fasolowe :) Oczywiście, dodałam coś od siebie. Jednak bez podstawowego przepisu nie wpadłabym na taki pyszny pomysł.

Stali bywalcy pewnie wiedzą, jaką miłością pałam do przypraw orientalnych. Są wyraziste, aromatyczne i bardzo zdrowe. Ich wspólną cechą jest to, że praktycznie wszystkie stymulują metabolizm.
Najbardziej popularną przyprawą orientalną jest chyba curry, prawda? Nie wszyscy pamiętają, że curry to mieszanka przypraw, którą możecie sobie stworzyć sami w domu !

Co wchodzi w skład curry?


 Kurkuma, kozieradka, kolendra, gałka muszkatołowa, pieprz czarny, chili, czosnek, kardamon, goździki, kmin rzymski, cynamon, imbir oraz sól.

Głównym składnikiem tej mieszanki jest kurkuma (inaczej: szafran indyjski), o której właściwościach napiszę dzisiaj parę słów. 



KURKUMA


  • działa przeciwzapalnie,
  • działa antyoksydacyjnie - redukuje ryzyko występowania raka (wg. badań dr. Saraswati Sukumar, onkolog z Uniwersytetu Johna Hopkinsa),
  • ma właściwości bakteriobójcze - przyspiesza procesy gojenia się ran,
  • chroni przed uszkodzeniami wątroby i zwiększa wydzielanie żółci,
  • redukuje zły cholesterol,
  • hamuje agregację płytek krwi.



PAMIĘTAJCIE!

Warzywa z puszki (fasolkę, kukurydzę, groszek, itd.) płuczemy w zimnej wodzie. W ten sposób pozbywamy się ok. 40% szkodliwych substancji zawartych w zalewie.




Sałatka curry z bambusem


Składniki:

1 puszka czerwonej fasoli,
1 puszka kukurydzy,
1 słoiczek (ok. 200g) bambusa w zalewie,
1 czerwona papryka,
4-5cm pora,
2 łyżki jogurtu naturalnego,
1 łyżka majonezu,
1 łyżeczka przecieru pomidorowego,
1,5 łyżeczki curry,
0,5 łyżeczki słodkiej papryki,
sól, czarny pieprz.

Wykonanie:

Paprykę pokrój w kostkę, a pora w talarki. Warzywa konserwowe wypłucz pod bieżącą wodą. Wymieszaj wszystko, razem z pozostałymi składnikami.
Sałatka najlepiej smakuje 30-60min po przyrządzeniu :)


Bułeczki twarogowe z płatkami jęczmiennymi

0 komentarze


Uwielbiam płatki owsiane. Chyba wszyscy je uwielbiamy, prawda?
Jednak trochę mi się znudziły. Z płatków i otrębów dostępnych w każdym sklepie – te owsiane są najzdrowsze. Jednak płatki jęczmienne, o których dziś będzie mowa, wcale nie pozostają daleko w tyle, jeśli chodzi o właściwości odżywcze. Są pyszną odmianą! ;)

Pomysł na dzisiejsze bułeczki jest trochę kradziony ;) Moja koleżanka, Pati (widzimy się w sądzie :P), jest królową twarogowo-otrębowych bułeczek. Zaraziła mnie nimi! Możecie do nich „wsadzić” co Wam się tylko podoba. Zawsze wyjdą pyszne.
To mój ulubiony pomysł na drugie śniadanie w pracy. Do mojej rytualnej kawy zbożowej o godzinie 12:00 pasują idealnie.
Czasem je robię, jak tutaj – z płatków owsianych lub jęczmiennych, czasem z otrębów... z tego, co akurat mam pod ręką :)

JĘCZMIEŃ

Z jęczmienia produkuje się głównie kaszę i płatki.

  • zawiera witaminy: E oraz z grupy B;
  • mikro- i makroelementy: kwas foliowy, fosfor, potas, magnez, wapń, cynk, mangan, błonnik, nienasycone kwasy tłuszczowe
  • działa dobroczynnie na przewód pokarmowy,
  • pomaga w wyrównywaniu ciśnienia krwi,
  • zawiera przeciwutleniacze,
  • działa przeciwzapalnie (głównie na układ pokarmowy).






Bułeczki twarogowe z płatkami jęczmiennymi


Składniki na 10 bułeczek


Składniki:

250g twarogu półtłustego,
100ml jogurtu naturalnego (lub trochę więcej – to zależy od „suchości” sera),
¾ szklanki płatków jęczmiennych,
1 banan,
garść rodzynek,
2 łyżki miodu,
50g pestek z dyni/słonecznika,
1 łyżeczka cynamonu,
1 łyżka kakao.

Wykonanie:

Twaróg rozgnieć widelcem i wymieszaj z jogurtem, miodem i przyprawami. Następnie płatki, pokrojonego w kostkę banana, rodzynki i ziarenka. Wszystko wymieszaj. Uformuj w rękach bułeczki, ułóż na formie wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 20-30min (w zależności od wielkości bułeczek).


 
  • Wykipiał mi makaron © 2012 | Designed by Rumah Dijual, in collaboration with Web Hosting , Blogger Templates and WP Themes