Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szybko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szybko. Pokaż wszystkie posty

Pomidorowa potrawka z ciecierzycą

3 komentarze

Dziś mam dla Was wegetariański obiad. Jak wiecie jestem fanką szybkich jednogarnkowców - tym razem nie będzie inaczej. Ze składników które zwykle "zostają", np. nadkrojona papryka, otwarta puszka kukurydzy czy kilka pieczarek, powstało dzieło mojego życia ;) 
Przeglądając ostatnio archiwum doszłam do wniosku, że częstuję Was przepisami albo mięsnymi, albo słodkimi. Przyda się trochę urozmaicenia? Dla wegetarian, wegan, nie-chce-mi-się-mięsa podrzucam potrawkę - przygotowanie nie zajmie dłużej niż 15 minut! 






Pomidorowa potrawka z ciecierzycą


2 porcje

Składniki:

300ml przecieru pomidorowego,
150g ciecierzycy (gotowanej lub konserwowej),
1/2 czerwonej papryki,
100g kukurydzy konserwowej,
4 pieczarki,
1/2 cebuli,
1 ząbek czosnku,
1/2 łyżeczki ziół prowansalskich,
szczypta chilli,
sól i czarny pieprz (opcjonalnie do smaku),
1 łyżeczka masła klarowanego (dla wegan: olej kokosowy).

Wykonanie:

Na maśle klarowanym podsmaż pokrojoną w kostkę cebulę, posiekany czosnek oraz pokrojone w kostkę pieczarki. Gdy warzywa się zeszklą, wylej na patelnię przecier, dodaj zioła. Następnie podkręć maksymalnie temperaturę, aby zredukować sos. Uwaga - będzie nieźle bulgotać :) W połowie redukowania dodaj ciecierzycę, kukurydzę, pokrojoną w kostkę paprykę i chilli. Skręć temperaturę do minimalnej. Dopraw do smaku. Po 3-4 min  potrawka jest gotowa. Możesz ją podać z makaronem durum (u mnie spaghetti), kaszą, ryżem - dowolnie.

Kurczak w curry z żurawiną

1 komentarze

Jakiś czas temu, gdy było jeszcze gorąco i słonecznie, jeden z kucharzy w mojej pracy postanowił orzeźwić kurczaka dodając do niego żurawiny. Oczywiście, nikt nie odkrył Ameryki, ale mimo to było przepysznie ;) I inspirująco - w wolny dzień od razu zabrałam się za gotowanie. 
"Pierwotna" wersja była zupełnie inaczej doprawiona, ja postanowiłam wzbogacić ją o curry. 

Jeszcze inną wersję tej potrawy stworzył ostatnio mój ulubiony Szef kuchni do nowego Menu w restauracji, w której pracuję. Jednak mój przepis powstał nieco wcześniej i smakuje zupełnie inaczej ;)


kurczaka podałam z surówką z sałaty lodowej, pomidora i papryki oraz kaszą jaglaną.




Kurczak w curry z żurawiną

przepis na 2 porcje

Składniki:

2 pojedyncze piersi z kurczaka,
1 łyżka oleju kokosowego do smażenia,
1 łyżeczka curry,
1/2 łyżeczki słodkiej papryki,
szczypta chilli,
szczypta soli,
2 łyżeczki dżemu żurawinowego.


Wykonanie:

Piersi z kurczaka dokładnie natrzyj przyprawami. Usmaż mięso z obu stron na rozgrzanej patelni z olejem kokosowym. Ułóż fileta na talerzu, na wierzch nałóż dżem. 

Kukurydziane pancakes

5 komentarze

Miałam dziś dodać inny przepis, ale nie mogłam się powstrzymać! :) Hamerykańskie, kukurydziane pancakes wywaliły mnie dziś z kapci, myślałam, że zjem wszystko sama. Wszystkie omlety i naleśniki jakie do tej pory produkowałam mogą się schować. 

Trwają przygotowania do przyjęcia urodzinowego z okazji 40-tych urodzin mojej mamy (tak, wiem, młodą mam mamę :D), więc potrzebowałam szybkiego obiadu. Tato od dawna snuł fantazje o typowo amerykańskich pancakes, więc postanowiłam mu dogodzić ;) Niestety syropu klonowego nie zdobyłam, ale! Zdobyłam dwa genialne pankejksowe przepisy. Dla rodzinki zrobiłam "normalną" wersję z białej mąki z przepisu z Moich Wypieków - tak, jak wszystkie przepisy, bosko! Ja oczywiście nie mogłam ich zjeść, już i tak podczas rodzinnego zjazdu ponaginam wszystkie zasady. Dorwałam taki przepis, który trochę zmodyfikowałam ;) Niewiele, dlatego podaję linka.

Placki wyszły puszyste, lekkie i mięciutkie. O dziwo, nie kruszyły się, jak większość smakołyków z mąki kukurydzianej. Łatwo się przewracały na patelni, nic się nie rozlewało. Szok!!! Nie miałam czasu na kombinowanie z musami owocowymi, więc podkradłam kilka malin i posmarowałam "naleśniki" dżemem żurawinowym. Uwielbiam to połączenie ;)





Kukurydziane pancakes

3 "naleśniki" średnicy 20cm

Składniki:

3/4 szkl. mąki kukurydzianej,
1/2 szkl. mąki pszennej pełnoziarnistej,
2 łyżeczki stewii w proszku,
1 łyżeczka proszku do pieczenia,
opcjonalnie: odrobina cynamonu,
szczypta soli,
1 szklanka mleka,
1 jajko,
1 łyżka roztopionego masła klarowanego.

Wykonanie:

Wymieszaj ze sobą suche składniki, przesiej mąkę. Osobno wymieszaj mokre składniki, dokładnie rozbij jajko. Wymieszaj wszystko na gładką masę. Smaż z obu stron na suchej, dobrze rozgrzanej patelni na wolnym ogniu. Obracaj, gdy placki zrobią się złoto-brązowe.

Truskawki z kremem czekoladowym

1 komentarze

Sezon truskawkowy czas zacząąąąć! <3 
Wiem, że to jeszcze nie ten właściwy sezon, ale już dłużej nie mogę czekać! Truskawki + czekolada to chyba najpyszniejsze połączenie, jakie można sobie wyobrazić. Wielu znajomych szukało zamiennika dla tego prostego i ulubionego przez nas deseru. Postanowiłam stawić temu czoła!

Długi czas nie stosowałam też jogurtów do deserów. Dlaczego? Bo kiedyś wszystkie desery na bazie jogurtu wydawały mi się kwaśne, rzadkie i nieciekawe. Wszystko zmienił jogurt grecki, który zdobywa coraz większą popularność :) Mimo kilku procent tłuszczu więcej, niż naturalny, zawiera wiele dobroczynnych składników, które mnie do niego jeszcze bardziej przekonują. Świetny jako baza do dipów - mniej kwaśny, o gęstej konsystencji. Dzisiaj zapraszam na wersję czekoladową. Dzisiaj bez kombinowania - prostota w tym wypadku jest najpyszniejsza!








Truskawki z kremem czekoladowym


Składniki:

500g truskawek,
200ml jogurtu greckiego,
3 łyżeczki miodu,
2 łyżeczki kakao.

Wykonanie:

Jogurt z miodem i kakao wymieszaj na gładki krem. Maczaj w nim truskawki.

Pieczone szparagi z szynką i sosem musztardowo-miodowym

1 komentarze

Wstyd się przyznać, ale w tym roku po raz pierwszy w życiu jadłam szparagi i... zakochałam się! Na dobry początek postawiłam na klasyczne połączenie z szynką. Ale żeby nie było zbyt typowo - proponuję Wam do tego jeden z moich ulubionych sosów. Danie jest "jednopiekarnikowe", pysznie się sprawdziło na kolację. Myślałam, że zajmie mi dłużej, a tu niespodzianka. Bez pieczenia - 15min ;) 


Dlaczego polecam Wam zielone szparagi?

  • tylko 20kcal w 100g!
  • witaminy C, E oraz witaminy z grupy B,
  • składniki mineralne: wapń, fosfor, magnez, potas,
  • asparagina - wspomaga pracę nerek i reguluje poziom nawodnienia organizmu,
  • błonnik - poprawia perystaltykę jelit,
  • kwas foliowy - korzystny szczególnie dla kobiet, które planują zajście w ciążę, 
  • inulina - naturalny prebiotyk.





Pieczone szparagi z szynką i sosem musztardowo-miodowym


4 porcje

Składniki:


Szparagi:
12 szparagów,
12 plasterków szynki (u mnie wędzona wieprzowa),
odrobina oleju rzepakowego do posmarowania.

Surówka:
pęczek rzodkiewki,
1/4 pęczka szczypiorku,
1/2 łyżeczki soku z cytryny,
sól.

Sos miodowo-musztardowy:
100ml jogurtu greckiego,
2 łyżeczki ostrej musztardy (u mnie rosyjska),
2 łyżeczki miodu.

Grzanki:
4 kromki chleba pełnoziarnistego,
1 łyżeczka masła,
zioła prowansalskie.

Wykonanie:

Szparagi:
Opłucz warzywa i odetnij zdrewniałe końcówki (+- 3cm). Owiń je w szynkę, delikatnie posmaruj olejem. Piecz 15-20 min w temp. 200 stopni (aż będą miękkie).

Surówka
Rzodkiewkę zetrzyj na grubych oczkach, pokrój szczypiorek. Skrop oliwą i dopraw solą tuż przed podaniem, aby rzodkiewka nie puściła soku.

Sos miodowo-musztardowy:
Wszystkie składniki wymieszaj na gładki sos.

Grzanki:
Kromki chleba posmaruj masłem i posyp ziołami. Piecz razem ze szparagami.

Deser pina colada

2 komentarze

Pamiętacie przepis na tiramisu? Obiecywałam, że ten pomysł na krem jeszcze wykorzystam... i właśnie przyszedł na to czas! ;) Jestem fanką połączenia kokosa i ananasa, więc gdy tylko oba składniki znalazły się w mojej kuchni - wybór był oczywisty. Deser szybki w wykonaniu, super sprawa na drugie śniadanie! U mnie tradycyjnie jako trochę słodkości do małej czarnej. 






Deser pina colada


1 porcja

Składniki:

100g serka wiejskiego,
30g twarogu,
1 łyżeczka miodu,
150g świeżego ananasa,
1 łyżka wiórków kokosowych.

Wykonanie:

Zblenduj serek wiejski z twarogiem i miodem na gładką masę. Ananasa pokój w kostkę. Nałóż do salaterki lub kubeczka: serek, posyp wiórkami kokosowymi, ananasa - i analogicznie drugą warstwę. 

Łagodny sos pomidorowy z pieczarkami

1 komentarze

Wiecie, jak bardzo kocham sosy pomidorowe, prawda? ;) 
Zapraszam na kolejną odsłonę! Tym razem łagodną. Sos pomidorowy nie zawsze musi być przecież pikantny i intensywny. Chociaż taki lubię najbardziej, wersję z pieczarkami postanowiłam zrobić trochę delikatniej. Cały obiad nie zajął mi dłużej niż 30min, a wyglądał całkiem apetycznie.

Mam też do Was pytanie! 
Pytanie o dwa czerwcowe terminy. Wiem, wiem. Jeszcze mnóstwo czasu, ale planowanie to moja nieuleczalna choroba :) W pierwszym miesiącu lata czekają na nas dwie świetne imprezy: Najedzeni Fest (Kraków) i Europa na widelcu (Wrocław). 
Wybieracie się na któryś? 
Na "Europie" pojawię się na 100% - w końcu festiwal odbywa się w moim mieście. Co do "Najedzonych" pojawiają się schody w postaci sesji... ale bardzo chciałabym się tam pojawić! Nie byłam jeszcze na żadnym z tych festiwali, a Wy? Jakie są Wasze wrażenia i opinie?






Łagodny sos pomidorowy z pieczarkami


2 porcje

Składniki:

Sos:
250g mięsa mielonego wieprzowo-wołowego lub wieprzowego (u mnie: schab wieprzowy),
30g mozzarelli,
200ml przecieru pomidorowego,
1 mała cebula,
1 ząbek czosnku,
1 łyżka oliwy,
1 łyżeczka tymianku,
1/2 łyżeczki bazylii,
czarny pieprz,
sól.

Pieczarki:
4 pieczarki,
3cm pora (jasna część),
1 łyżka masła klarowanego,
sól.

Dodatkowo: 1 szkl. kaszy jaglanej

Wykonanie:

Sos:
Cebulę pokrój w kostkę, czosnek posiekaj i wrzuć do garnka na rozgrzaną oliwę. Podsmaż na szklisto. Następnie dodaj mięso mielone. Dodaj tymianek i duś, aż przestanie być surowe. Dolej przecieru pomidorowego i dodaj sera pokrojonego w kostkę. Kiedy już się rozpuści - dopraw sos pieprzem i solą. 

Pieczarki:
Na rozgrzane masło wrzuć pokrojone w cienkie plasterki pieczarki i pokrojony w talarki por. Podsmaż na szklisto, aby się nie przypiekły. 

Ugotuj kaszę jaglaną. Na nią wyłóż sos, a na samą górę - pieczarki. 

Smacznego! :)

Mleczny koktajl bananowo-kawowy

0 komentarze

Chciałabym Was zachęcić do... robienia badań kontrolnych :)
Zanim zmienicie nawyki żywieniowe, postanowicie zrzucić parę kilo, zacząć ćwiczyć czy nawet, gdy nic nie zmienicie. Po prostu: badajmy się! Staram się "naciągać" swoją internistkę na kompleksowe badania krwi co najmniej raz w roku. Czasem drobna zmiana może być powodem naszego gorszego samopoczucia. Sprawdzenie swojego stanu zdrowia nie kosztuje nas zbyt wiele, a może ułatwić życie :)

I tym razem dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy, na które powinnam zwrócić uwagę. W tym - niedobór potasu. Zaskoczyło mnie to, bo jestem pomidorożercą. Ale, jak wiadomo, pomidory poza sezonem nie są zbyt wartościowe. Postawię więc na banany! 
Dziś mam dla Was przepis na pyszny koktajl na drugie śniadanie. Tym razem bananowo-kawowy o delikatnym, mlecznym smaku. Natchnęło mnie do tego pomysłu bananowe latte, kawa, która była hitem zeszłego lata w mojej kuchni :) Ten przepis jest zdecydowanie bardziej pożywny - szybki, prosty i dający dużo energii - idealny po treningu lub w pracy. 

Wracając do bananów....


  • bomba energetyczna - 100g banana zawiera ok. 90kcal (cukrów prostych),
  • dużo wody! - ok. 73%,
  • witaminy: C, A i sporo witamin z grupy B: B1, B2, B6,
  • mikroelementy: potas, sód, fosfor, żelazo, wapń, magnez,
  • pomaga regulować ciśnienie krwi,
  • zawiera tryptofan, który uwalnia serotoninę - a ta z kolei poprawia nasze samopoczucie,
  • dzięki dużej ilości potasu poprawiają krążenie śródmózgowe odpowiadające za koncentrację - jeśli masz dużo nauki to banan jest dobrym rozwiązaniem :)







Mleczny koktajl bananowo-kawowy


Składniki:

1 banan,
100g serka wiejskiego,
1/3 szkl. mleka (min. 2%),
2 łyżeczki kawy zbożowej.

Wykonanie:

Wszystkie składniki zmiksuj blenderem na gładki koktajl.

Sałatka z zielonymi pomidorami i LBA

0 komentarze

Zostałam nominowana przez Rozsmakujsię w... do LBA. Bardzo dziękuję, to moja pierwsza nominacja, więc tym bardziej jest mi miło :)

Na czym polega cała heca?
,,Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za “dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”

A tutaj odpowiedzi na pytania od Basi :)

  1. Jak wpadłaś na pomysł prowadzenia bloga?
Ostatecznie, nie ja wpadłam na ten pomysł :) Robiłam podchody do pisania bloga, aby mieć jakieś swoje „portfolio”, ale zwykle kończyło się na 2-3 postach. Z Makaronem, to miał być (i jest!) trening charakteru – chciałam w końcu mieć swoją pasję i zajmować się nią na poważnie, a nie rzucić potknięciu. Udało się? :)
  1. Jak długo pasjonuje Cię gotowanie?
Od kilku lat. Zaczęło się od pieczenia ciasteczek dla chłopaka, skończyło – na szczęście dla mojej talii – na zdrowym żywieniu.
  1. Jaka kuchnia jest Twoją ulubioną?
Nie mam swojej ulubionej. Lubię aromatyczne potrawy, więc często sięgam po orientalne i meksykańskie smaki. Moja miłość do makaronu nie pozwala mi oczywiście pominąć kuchni włoskiej :)
  1. Pikantny czy łagodny?
Pikantny, bardzo!
  1. Z kim najbardziej lubisz gotować?
Sama. Nie lubię towarzystwa w kuchni. Jeżeli ktoś bardzo chce pomóc – pozwolę mu co najwyżej obrać marchewkę.
  1. Jaka jest Twoja ulubiona książka kucharska i dlaczego?
Rzadko korzystam z książek kucharskich, bo to zwyczajnie niewygodne. Znacznie częściej zaglądam na blogi – tutaj moją największą inspiracją jest Kwestia Smaku. A dlaczego? Bo to klasa sama w sobie. Takiej różnorodności w smakach i pomysłach nie znalazłam na żadnym innym blogu, a tym bardziej w książce.
  1. Czy masz swojego mistrza kulinarnego? Kto to taki?
Ba! Marco Pierre White. Oszalałam na jego punkcie po przeczytaniu „The devil in the kitchen” - jego biografii. Marco osiągnął wszystko, co było jego ambicją, a później potrafił z tego zrezygnować, aby ponownie pokochać gotowanie. Jego kuchnia jest prosta, a każdy składnik jest dodany w konkretnym celu – to niesamowite!
  1. Czy Twoim marzeniem jest zwycięstwo w programie kulinarnym?
Tylko wtedy, gdy jurorem będzie Marco :D
  1. Kto jest grupą docelową Twojego bloga?
Tajemnica zawodowa :P
  1. Który przepis z www.rozsmakujsiew.blogspot.com podoba Ci się najbardziej?
Tarta z porami i fetą na orkiszowym spodzie brzmi ciekawie ;)
  1. Co było dla Ciebie największym wyzwaniem w kuchni?
Największym wyzwaniem i jednocześnie największą wtopą był pionowy tort, który robiłam na 40-te urodziny mojego taty. Biszkopt wyszedł za mokry i za mały, a masa zważyła mi się trzy razy! Ostatecznie ciasto było koszmarnie brzydkie i niesamowicie pyszne :) Ale nigdy więcej tortów!

Uwaga, nominuję!

  1. http://twinsbreakfast.blogspot.com/

Moje pytania do Nominowanych:

  1. Dlaczego prowadzisz bloga?
  2. Czym jest dla Ciebie gotowanie?
  3. Jakiej przyprawy używasz najczęściej i dlaczego?
  4. Jakie jest Twoje ulubione połączenie smaków?
  5. Dla kogo najchętniej gotujesz?
  6. Kto lub co najbardziej jest Twoją największą inspiracją w kuchni?
  7. Smacznie czy zdrowo?
  8. Kto, Twoim zdaniem, jest najlepszym polskim kucharzem/kucharką?
  9. Co jest Twoim kulinarnym celem?
  10. Jaka była najpyszniejsza potrawa, jaką ugotowałaś/eś?
  11. Jaka była Twoja największa kulinarna wpadka?

Koniec już tych pytań, czas na przepis!
Znajoma poleciła mi zielone pomidory, mówiąc, że są o wiele smaczniejsze od czerwonych. Postanowiłam wziąć je na tapetę :) Pięknie wyglądały w prostej sałatce. Ale czy były lepsze? Szczerze mówiąc zimą ciężko to ocenić. Nie różniły się specjalnie od dobrze wybranych "zwykłych" pomidorów. Ale super wyglądały, zawsze to jakaś odmiana na talerzu. 





Sałatka z zielonymi pomidorami

1 porcja

Składniki:

6 liści sałaty,
1 zielony pomidor,
50g sera feta,
1 łyżka suszonej żurawiny,
50g żółtej papryki,

sos:
1 łyżka oliwy,
1 łyżeczka octu,
sól, pieprz.

Wykonanie:

Podrzyj sałatę, pomidora pokrój na 8 części. Dodaj ser i paprykę pokrojone w kostkę. Posyp żurawiną. Polej sosem tuż przed podaniem.

Sałatka curry z bambusem

3 komentarze

Chyba ostatnio poczułam wiosnę, bo wciąż mi w głowie sałatki! :) 
Tym razem nie wiosenna, a orientalna sałatka z bambusem, na którego polowałam od dłuższego czasu. Tyle razy będąc na zakupach wypadał mi z głowy!
Może macie jakieś propozycje, jaka przyprawa wspomaga pamięć? :D

Za przepis bardzo dziękuję mamie Oli - pani Gosi! W ramach tantiem proponuję ciasto fasolowe :) Oczywiście, dodałam coś od siebie. Jednak bez podstawowego przepisu nie wpadłabym na taki pyszny pomysł.

Stali bywalcy pewnie wiedzą, jaką miłością pałam do przypraw orientalnych. Są wyraziste, aromatyczne i bardzo zdrowe. Ich wspólną cechą jest to, że praktycznie wszystkie stymulują metabolizm.
Najbardziej popularną przyprawą orientalną jest chyba curry, prawda? Nie wszyscy pamiętają, że curry to mieszanka przypraw, którą możecie sobie stworzyć sami w domu !

Co wchodzi w skład curry?


 Kurkuma, kozieradka, kolendra, gałka muszkatołowa, pieprz czarny, chili, czosnek, kardamon, goździki, kmin rzymski, cynamon, imbir oraz sól.

Głównym składnikiem tej mieszanki jest kurkuma (inaczej: szafran indyjski), o której właściwościach napiszę dzisiaj parę słów. 



KURKUMA


  • działa przeciwzapalnie,
  • działa antyoksydacyjnie - redukuje ryzyko występowania raka (wg. badań dr. Saraswati Sukumar, onkolog z Uniwersytetu Johna Hopkinsa),
  • ma właściwości bakteriobójcze - przyspiesza procesy gojenia się ran,
  • chroni przed uszkodzeniami wątroby i zwiększa wydzielanie żółci,
  • redukuje zły cholesterol,
  • hamuje agregację płytek krwi.



PAMIĘTAJCIE!

Warzywa z puszki (fasolkę, kukurydzę, groszek, itd.) płuczemy w zimnej wodzie. W ten sposób pozbywamy się ok. 40% szkodliwych substancji zawartych w zalewie.




Sałatka curry z bambusem


Składniki:

1 puszka czerwonej fasoli,
1 puszka kukurydzy,
1 słoiczek (ok. 200g) bambusa w zalewie,
1 czerwona papryka,
4-5cm pora,
2 łyżki jogurtu naturalnego,
1 łyżka majonezu,
1 łyżeczka przecieru pomidorowego,
1,5 łyżeczki curry,
0,5 łyżeczki słodkiej papryki,
sól, czarny pieprz.

Wykonanie:

Paprykę pokrój w kostkę, a pora w talarki. Warzywa konserwowe wypłucz pod bieżącą wodą. Wymieszaj wszystko, razem z pozostałymi składnikami.
Sałatka najlepiej smakuje 30-60min po przyrządzeniu :)


Bułeczki twarogowe z płatkami jęczmiennymi

0 komentarze


Uwielbiam płatki owsiane. Chyba wszyscy je uwielbiamy, prawda?
Jednak trochę mi się znudziły. Z płatków i otrębów dostępnych w każdym sklepie – te owsiane są najzdrowsze. Jednak płatki jęczmienne, o których dziś będzie mowa, wcale nie pozostają daleko w tyle, jeśli chodzi o właściwości odżywcze. Są pyszną odmianą! ;)

Pomysł na dzisiejsze bułeczki jest trochę kradziony ;) Moja koleżanka, Pati (widzimy się w sądzie :P), jest królową twarogowo-otrębowych bułeczek. Zaraziła mnie nimi! Możecie do nich „wsadzić” co Wam się tylko podoba. Zawsze wyjdą pyszne.
To mój ulubiony pomysł na drugie śniadanie w pracy. Do mojej rytualnej kawy zbożowej o godzinie 12:00 pasują idealnie.
Czasem je robię, jak tutaj – z płatków owsianych lub jęczmiennych, czasem z otrębów... z tego, co akurat mam pod ręką :)

JĘCZMIEŃ

Z jęczmienia produkuje się głównie kaszę i płatki.

  • zawiera witaminy: E oraz z grupy B;
  • mikro- i makroelementy: kwas foliowy, fosfor, potas, magnez, wapń, cynk, mangan, błonnik, nienasycone kwasy tłuszczowe
  • działa dobroczynnie na przewód pokarmowy,
  • pomaga w wyrównywaniu ciśnienia krwi,
  • zawiera przeciwutleniacze,
  • działa przeciwzapalnie (głównie na układ pokarmowy).






Bułeczki twarogowe z płatkami jęczmiennymi


Składniki na 10 bułeczek


Składniki:

250g twarogu półtłustego,
100ml jogurtu naturalnego (lub trochę więcej – to zależy od „suchości” sera),
¾ szklanki płatków jęczmiennych,
1 banan,
garść rodzynek,
2 łyżki miodu,
50g pestek z dyni/słonecznika,
1 łyżeczka cynamonu,
1 łyżka kakao.

Wykonanie:

Twaróg rozgnieć widelcem i wymieszaj z jogurtem, miodem i przyprawami. Następnie płatki, pokrojonego w kostkę banana, rodzynki i ziarenka. Wszystko wymieszaj. Uformuj w rękach bułeczki, ułóż na formie wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 20-30min (w zależności od wielkości bułeczek).


Koktajl kiwi z bananem

1 komentarze


Dzisiaj przepis na drugie śniadanie :) Bardzo gęsty, orzeźwiający koktajl z banana i kiwi z dodatkiem mięty oraz cytryny. Miałam dylemat, jakiego cytrusa wybrać na przełamanie smaku. W końcu, z pomocą mojego drogiego kolegi, zdecydowałam się na cytrynę. Myślę, że równie dobrze sprawdziłaby się tutaj limonka, jak myślicie?
Uwielbiam koktajle i musy owocowe. Taka słodka przekąska świetnie zdaje egzamin o każdej porze roku.
Zamiast kupnego soku zagęszczonego, czy pitnego jogurtu - warto zmajstrować sobie w domu takie cudo. Przynajmniej wiemy, co jest w środku i sami sobie wybieramy, na jakie owoce dzisiaj mamy ochotę :)

Gwiazdą dzisiejszego posta jest kiwi - witaminowa bomba! 
Co ma Wam do zaoferowania?

KIWI

Niskokaloryczne - 100g owocu to jedynie 60kcal

Działanie antydepresyjne - kiwi zawiera serotoninę, która pomaga przeciwdziałać depresji

Serce - potas, który zawiera kiwi, stabilizuje ciśnienie krwi i rytm serca

Przeciwutleniacze - kiwi zawiera ich całe mnóstwo. Zapobiegają one powstawaniu wolnych rodników, które są dla nas bardzo niebezpieczne

Makro- i mikroelementy - błonnik, wapń, magnez, kwas foliowy, miedź, potas, cynk.

Witaminy - C, K, E i B
(przypominam, że witaminy A, D, E i K są rozpuszczalne w tłuszczach, więc warto do kiwi dodać jogurtu lub kropelkę oliwy ;))

Uważajcie! Kiwi jedzone w dużych ilościach może wywoływać reakcje alergiczne! 
Np. pieczenie, zaczerwienienie czy swędzenie okolic jamy ustnej. 

1 kiwi zawiera ok. 80% dziennego zapotrzebowania na witaminę C






Koktajl z kiwi i banana

1 szklanka

Składniki:

1 banan,
1 kiwi, 
sok z 1/4 cytryny,
kilka listków mięty,
1 kropla oliwy z pestek winogron.

Wykonanie:

Wszystkie składniki zblenduj na gładki mus. 
I już! ;)


Frittata z warzywami

3 komentarze


To o czym dzisiaj porozmawiamy? ;)
O motywacji?

Co to właściwie jest, ta cała motywacja? Coś, co pcha nas do przodu, do naszego celu?
Ok, rozumiem. Ale co może nas lepiej pchnąć do naszego celu, jak nie my sami?
Przecież nikt inny w naszych głowach nie siedzi i nie podpowiada nam, co robić :)

Pytacie mnie często: jak się zmotywować?
Mówicie mi: Ja tak nie potrafię.

Zasada nr 1 obowiązująca w tym Domu brzmi:
NIE MÓWIMY „NIE”.

Jeżeli Ty mówisz, że nie potrafisz, to znaczy, że tak jest!
Sami na siebie nakładamy ograniczenia. Mówiąc „nie dam rady”, „nie potrafię”, „nie mam siły” - sami sobie wmawiamy, że tak jest. Kto ma w nas uwierzyć, jeśli nie my sami? Przecież znamy siebie najlepiej.
Żyję ze sobą od 20 lat, przebywam ze sobą 24/7, więc TO JA najlepiej wiem, na co mnie stać. Wiem, że jestem w stanie osiągnąć wszystko, czego zapragnę :)

Więc też zacznij tak o sobie myśleć, bo to prawda! ;)
To się tyczy każdej dziedziny, nie tylko zdrowego trybu życia.

Większość z Was, czytających Makaron, ma podobny cel: piękna sylwetka.
Jak zacząć realizowanie tego celu? Każdy ma swój sposób. Powiem Wam, jaki był mój.

KROK 1
Zadaj sobie 2 pytania:

  1. Co chcesz osiągnąć?

Postaw przed sobą jasno określony, mierzalny cel. Niech to nie będzie „chcę być piękna” - bo jak to zmierzyć? Lepiej powiedz „chcę zrzucić 7cm w pasie” lub „chcę się pozbyć cellulitu na pupie” :) Co jest Twoim celem?

  1. Dla kogo to robisz?

Tutaj, jeśli odpowiedź jest inna niż moja, możesz wracać na kanapę oglądać seriale paradokumentalne.
Jeżeli chcesz zmienić swoje życie dla koleżanek, chłopaka, lub bo tak wypada – nie zrobisz tego. Wiesz to tak samo dobrze jak ja. Potrzeba zmiany musi wyjść od Ciebie, bo to właśnie Twojego życia dotyczy. Nikogo innego.
Więc, dla kogo to robię? DLA SIEBIE.


KROK 2
Znajdź 5 rzeczy, które Ci się w Tobie podobają. I nie kokietuj mówiąc, że ich nie ma! Wiesz, że są ;) Zapisz je na kartce, lub tutaj w komentarzu i pamiętaj o nich codziennie.
Każdy ma swoje mocne i słabe strony. Mamy dziwny zwyczaj wypierania z umysłu rzeczy, które nam się w nas podobają. Niby dlaczego? Chwal się! Masz ładne włosy – rozpuść je. Jesteś zabawna/y – żartuj. Wstydzić się trzeba swoich słabości, nie zalet :)

KROK 3
Jeżeli do tej pory nie zwracałaś/eś zupełnie uwagi na to, co jesz – zrób sobie 3 tygodnie „okresu przejściowego”. Po prostu staraj się jeść zdrowo. Po tym okresie:

- Zmierz się centymetrem krawieckim i swoje wymiary zapisz na kartce – to dobry punkt odniesienia do sprawdzania efektów Twojej pracy, znacznie lepszy niż waga. Zmierz: ramię, biust/klatkę piersiową, talię, pas, biodra i udo.

- Sprawdź swoje zapotrzebowanie kaloryczne (tutaj podaję jak to zrobić). Staraj się jeść tak, aby kalorie się zgadzały, ale nie rozliczaj się co do jednej – to Cię tylko zniechęci. Po miesiącu jedzenie odpowiednich ilości będzie dla Ciebie zupełnie naturalne.

- Stosuj się do zasad zdrowego żywienia, o których pisałam w tym poście. To moja recepta na zdrowe żywienie w pigułce ;) Nie musisz sobie niczego odmawiać – wystarczy zamienić niektóre produkty na inne!



Do dzieła!


Czekam na wiadomość, jak Ci idzie :)


Na zachętę mam dla Was prosty i uniwersalny przepis na frittatę. Coś pomiędzy omletem a zapiekanką, pyszne i na ciepło, i na zimno. Zrobienie jej, razem z pieczeniem, zajmuje mniej niż pół godziny! Uwielbiam frittatę jako alternatywę dla kanapek zabieranych „w teren”.
Z uwagi na brak czasu wywołany 4 zjazdami uczelnianymi pod rząd, wrzucałam ostatnio same szybkie przepisy. Przepraszam Was za to!
Obiecuję poprawę ;) Jutro wolne, więc spokojnie nadrobię swoje kuchenne zaległości. Nie mogę się doczekać <3




Frittata z warzywami


Składniki:

3 jajka,
6-8 plasterków cukinii,
2 łyżki kukurydzy konserwowej,
1/5 czerwonej papryki,
szczypiorek,
sół, pieprz, zioła prowansalskie

Wykonanie:

Do jajek dodaj sól i pieprz, roztrzep je i wylej do formy na tartę (najlepiej silikonowej). Następnie na jajkach ułóż pokrojone warzywa i posyp ziołami prowansalskimi. Piecz w temteraturze 150 stopni przez ok. 15min.  

Batoniki owsiano-bananowe z czekoladą

4 komentarze

Coraz częściej znajomi pytają się mnie

Skąd Ty to wszystko wiesz? Jak mam jeść, żeby było zdrowo?


Dzisiaj chciałabym Wam odpowiedzieć na te pytania.
Swoją drogę ze zdrowym żywieniem rozpoczęłam stosunkowo niedawno, bo we wrześniu zeszłego roku. Początki nie były łatwe – nigdy nie są. Musiałam się bardzo wiele nauczyć, popełnić sporo błędów. Informacje, które wyszukiwałam w Internecie, czasem okazywały się tak absurdalne, że włosy stawały dęba. Szamańskie diety i niespełniane obietnice... która babka przez to nie przechodziła?

We wrześniu zrozumiałam, że to nie w dietach czy pigułkach siła – siła jest we mnie. Zmieniłam swoje nawyki żywieniowe i wzięłam się za ćwiczenia. Minęło już prawie pół roku, a moje życie zmieniło się o 180 stopni! Zrzuciłam nadmiar tłuszczyku, poprawiła mi się cera i jestem pełna energii :) Nie wspominając o samoocenie, która szalenie skoczyła w górę.

Wiesz, że też potrafisz docenić siebie i zadbać o swoje szczęście :)


Chciałabym skrócić Waszą drogę poszukiwań. Staram się w swoich postać przekazywać Wam odrobinę wiedzy na temat zdrowego żywienia. Skąd ją czerpię?

Jednym z moich autorytetów i sprawdzonych źródeł wiedzy jest Ania Laskowska, zapewne dobrze Wam znana z bloga Dietetycznie Siostro.
Ania popełniła dwa poradniki, które z czystym sumieniem mogę polecić każdemu, kto chce zmienić swoje nawyki żywieniowe i jeść świadomie.

Pierwszy z nich, „Moja kuchnia bez mąki i glutenu” przeznaczona jest nie tylko dla osób, które nie tolerują glutenu. Naukowcy twierdzą, że ten składnik może powodować wiele szkodliwych objawów u zdrowych osób.
W książce autorka proponuje wiele zamienników mąki, które są o wiele bardziej funkcjonalne. Zawierają więcej witamin i minerałów, a często są mniej przetworzone.

Drugi e-book, „Słodkie ciasta i desery na diecie”, mówi sam za siebie. Znajdziecie w nim, opisane przystępnym językiem, rodzaje produktów słodzących oraz świetne przepisy na słodkości, które nie będą powodować wyrzutów sumienia. To obowiązkowa lektura dla osób, które chcą zdrowo zrzucić zbędne kilogramy i zostawić je na zawsze za sobą :)
Sekret tkwi nie w odmawianiu sobie, a w zamienianiu na zdrowsze produkty!

Te dwa poradniki pomogły mi zrozumieć, na czym polega zdrowe żywienie. Uzbroiły mnie w wiedzę, dzięki której wiem co jeść, aby czuć się dobrze i niczego sobie nie odmawiać.

Jeśli zainteresują Cie te poradniki i zdecydujesz się na ich zakup, w tytule przelewu wpisz proszę koniecznie nazwę mojego bloga/mojego funpage/moje imię i nazwisko - ponieważ naprawdę serdecznie je polecam.


Zainteresowanych zakupem zapraszam TUTAJ :)

https://www.youtube.com/watch?v=tU48V05Cbns



A jaki mam dziś dla Was przepis? ;)
Coś pysznego i tak prostego, że sama nie mogę w to uwierzyć!
Zakochałam się w batonikach owsianych, w których spoiwem jest banan. Zrobienie ich zajęło mi 10 minut, posłużyły jako drugie śniadanie na uczelnię. 
Kiedyś często kupowałam takie batoniki, ale zawsze były dla mnie za słodkie. Postanowiłam zrobić swoje i wyszły dokładnie takie, jak lubię ;) Nie za słodkie, trochę miękkie... i co najważniejsze - możecie do nich dodać co tylko zechcecie. Ulubione bakalie, ziarenka, orzechy. 
Jeżeli macie w domu dzieci - batoniki świetnie sprawdzą się jako smakołyk do szkoły. Zdrowy, pożywny - ale wciąż batonik!





Batoniki owsiano-bananowe z czekoladą

5 małych batoników

Składniki:

1 banan,
1 szklanka płatków owsianych (u mnie ekspresowe),
1 łyżka wiórków kokosowych,
2 paski gorzkiej czekolady.

Wykonanie:

Banana zblenduj, dodaj do niego płatki owsiane i wiórki. Wymieszaj i zostaw na 5-10min. W tym czasie pokrój czekoladę w kostki (jedną kostkę na 4-6 kosteczek) i dodaj do masy. Uformuj batoniki, piecz w temp. 180 stopni przed 20min, a następnie w temp. 200 stopni jeszcze przez 5min. 




 
  • Wykipiał mi makaron © 2012 | Designed by Rumah Dijual, in collaboration with Web Hosting , Blogger Templates and WP Themes