Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miód. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miód. Pokaż wszystkie posty

Pierniki - dietetyczne miodowe i wiedeńskie

1 komentarze

Już za 5 dni Wigilia! Za chwilę rozpocznie się szał gotowania, więc mam dla Was dwa przepisy na pierniki. Dietetyczne i nie-dietetyczne :)
Te pierwsze są mocno miodowe. Drugie natomiast to pierniki wiedeńskie. Przepis na nie pochodzi z e zbioru przepisów z lat 20-tych. To najpyszniejsze pierniki, jakie mi kiedykolwiek wyszły! Jeśli planujecie zrobić sobie mały „odpust” od zdrowego żywienia – zdecydowanie polecam :)

U mnie odpust będzie tylko częściowy. Jako, że jestem jedyną osobą w rodzinie, która ma swoje „żywieniowe abecadło”, muszę się dostosować do reszty. Ale nie ze wszystkim! Co wynegocjowałam na świątecznym stole dowiecie się już po Bożym Narodzeniu (burzliwe dyskusje trwają!)

Wracając do pierników. Zrobiłam je już dwa tygodnie temu, jednak nie miałam czasu ich udekorować. Wczoraj znalazłam na to chwilę i razem z bratem poczyniliśmy pewne kroki.
Wiedeńskie udekorowaliśmy lukrem i kolorowymi posypkami lub cukrowymi pisakami. Wyszło nam to dość nieudolnie :) Jeśli mam być szczera, nie przepadam za tymi wszystkimi kolorowymi i skrzącymi się gadżetami, więc moja technika dekoracji zatrzymała się na poziomie przedszkolnym.
Zdecydowanie lepiej wyszła mi wersja dietetyczna, którą posmarowałam gorzką czekoladą i oprószyłam cynamonem. Prosto, naturalnie i elegancko.

Bardzo przypadł mi do gustu ten sposób dekoracji, a Wam? ;)

P.S.
Nie piszę Wam, ile dodawać przyprawy do piernika, ponieważ to zależy od składników i Waszego smaku :) Ja zwykle gotowej przyprawy dodaję ¾ torebki.










Pierniki wiedeńskie


Składniki:


300g mąki,
100g cukru,
50g masła,
2 łyżki miodu,
2 jajka,
1 łyżeczka wody,
1 łyżeczka sody oczyszczonej,
skórka z ½ cytryny,
przyprawa do piernika,
½/ łyżeczki kawy,
szczypta soli.

Lukier: 1,5 szkl. Cukru-pudru, 1 białko.

Wykonanie:


Wymieszaj suche składniki. Następnie dodaj mokre i zagnieć ciasto. Rozwałkuj na ok. pół centymetra. Wykrój pierniki foremkami lub szklanką. Ułóż je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz w 180 stopniach przez 10-15min.

Lukier: Białko ucieraj dodając stopniowo cukier-puder. Nie możesz pozostawić żadnych grudek. Rozpuść masę w kąpieli wodnej, na ciepło nakładaj pędzelkiem na ostygnięte pierniki.


Miodowe pierniczki – wersja dietetyczna


Składniki:


2 szkl. Mąki pełnoziarnistej,
1 łyżeczka sody oczyszczonej,
przyprawa do piernika,
2 łyżeczki cynamonu,
1 łyżka oliwy,
8 łyżek miodu,
1 jajko.

Polewa: 1 tabliczka gorzkiej czekolady, mleko (do rozrzedzania), cynamon do oprószenia.

Wykonanie:


Ze składników zagnieć ciasto. Rozwałkuj na ok. pół centymetra. Wykrój pierniki foremkami lub szklanką. Ułóż je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz w 180 stopniach przez 10-15min.

Polewa: Czekoladę połam na kostki, następnie rozpuść w kąpieli wodnej. Polewę nakładaj pędzelkiem na ostygnięte pierniczki. Gdy polewa będzie za gęsta – dodawaj po łyżeczce mleka. Zanim czekolada wyschnie – oprósz pierniczki cynamonem.

Pierniczki owsiane

3 komentarze

Kochani, jest sprawa!

Pewien chłopiec, syn mojego wykładowcy, potrzebuje naszej pomocy. Król Filip jest wspaniałym i pełnym energii dzieciakiem, który urzekł mnie od pierwszego wejrzenia. Przy takim wulkanie pozytywnej energii nie potrzebna nikomu żadna czekolada, ani nawet owsianka! Niestety, Fifi jest bardzo chory, ma zaburzenia krążenia mózgowego spowodowane zespoleniem szczytowo-potylicznym (occipitalisation of atlas). Dziecko potrzebuje intensywnej rehabilitacji, która wymaga dużej kasy.
Wszyscy studenci z DZiKS we Wrocławiu przejęli się sprawą. Organizowane są charytatywne koncerty, akcje, o sprawie nie raz głośno było w mediach. Jednak to nie wystarcza. I właśnie dlatego piszę do Was.

Przybij piątkę Filipkowi!

I ja dorzucam piernikową piątkę od siebie. Razem możemy więcej!



Dzisiaj miał być zupełnie inny przepis, jednak nie mogłam się doczekać, aż podzielę się z Wami piernikami!
To mój ulubiony świąteczny przysmak, więc postanowiłam wziąć go na tapetę w wolny dzień :)
Szczerze mówiąc nie cierpię zagniatania i wałkowania piernikowego ciasta. Zawsze się kruszy, ciężko się rozwałkowuje... moje owsiane wcale nie odbiega od innych przepisów. Ma za to jedną zaletę, nie kurczy się! Nie musicie się spieszyć z wykrawaniem, po kilku minutach ciasto będzie wciąż tej samej grubości :)

To była wersja próbna, ale na pewno owsiane pierniki pojawią się na świątecznym stole. Połowa zniknęła, gdy były jeszcze ciepłe! Jeśli lubicie ten rodzaj twardych i chrupiących ciastek - polecam ;)




pierniczek owsiany i kawa white flat (3/4 kawy, 1/4 mleka)

Pierniczki owsiane

Składniki:

1 szkl. + 1 łyżka zmielonych płatków owsianych 
1 szkl. otrębów owsianych,
2 łyżki miodu,
4 tabl. stewii,
1 łyżeczka proszku do pieczenia,
1 łyżka oliwy,
1 jajko,
przyprawa do piernika.

Wykonanie:

Wymieszaj zmielone płatki i otręby. Dodaj do nich gorący miód rozgrzany w kąpieli wodnej i siekaj ciasto nożem. Następnie dodaj rozpuszczoną w łyżeczce wrzątku stewię, przyprawę do piernika i proszek do pieczenia. Wymieszaj masę nożem na równą masę. Gdy ostygnie dodaj oliwę i jajko. Zagnieć ciasto. Może być trochę klejące i mokre, jednak otręby po jakimś czasie wchłoną część płynów. Zawiń ciasto w folię lub papier i włóż do lodówki na min. godzinę. Po wyjęciu z lodówki zagnieć ciasto ponownie. Podsypuj mąką pełnoziarnistą lub zmielonymi płatkami owsianymi. Rozwałkuj na max. 0,5cm grubości, powykrawaj pierniczki. Piecz w temp. 180 stopni, ok. 15min. 

Świąteczne przymiarki!

3 komentarze

Sezon świątecznych przygotowań w pełni!
Wszyscy szykują już ciasta na pierniki, robią listy potraw i pierwsze próby. Ja również postanowiłam takie próby i przygotowania poczynić.

Jako, że w okresie świątecznym moje siedem żołądków zamienia się w czternaście, wypadałoby zrobić również dietetyczne wersje niektórych przysmaków, aby w trzy dni nie stracić czterech miesięcy ciężkiej pracy :) Na pierwszy ogień poszedł sernik!

Ciekawej inspiracji nie musiałam szukać długo. Znalazłam ją na jednym z moich ulubionych blogów – Dietetyczne Fanaberie. Pierwszy plus: autorka studiuje dietetykę. Dało się to dostrzec już po pierwszych postach, jakie tam przeczytałam. Przepisy zawierają wiele składników, które są podstawą zdrowego żywienia, np. kasze czy przeróżne warzywa. Agata potrafi skomponować posiłek w taki sposów, że wygląda bardzo „bogato”, a okazuje się zupełnie niskokaloryczny i zdrowy :) Jej specjalnością, tak mi się zdaje, są śniadania. Pomysłów na muesli czy owsianki u niej nie brakuje. Warto zajrzeć na DF, jeśli szukacie zdrowych przepisów, które podparte są dietetyczną wiedzą.

Ja natomiast zajęłam się sernikiem. Pierwotnie w przepisie znajdują się owoce i galaretka. Niestety, mam jakąś awersję do żelatyny. Mam takie wewnętrzne „fuj” i kropka. Zamieniłam więc owoce na orzechy włoskie, a galaretkę na gorzką czekoladę.
I powiem Wam, że całkiem mi się to ciacho udało! To jest ten rodzaj sernika, który jest puszysty i suchy. W smaku ciasto nie jest bardzo słodkie, stąd czekolada, która okazała się dobrym pomysłem. Jednocześnie polewa jest jedynym „grzechem”, jaki popełniłam w tym przepisie. Reszta składników jest absolutnie zdrowa i dietetyczna, więc możecie pałaszować bez wyrzutów sumienia ;)

Myślę, że na święta wymyślę sobie inny zestaw dodatków, ale przepis bazowy na sernik jeszcze nie raz zagości w moim piekarniku!





Lekki sernik z polewą czekoladową i orzechami

Składniki:

500g chudego zmielonego twarogu,
400g serka naturalnego humogenizowanego,
8 łyżek kaszy manny,
5 łyżeczek miodu,
7 tabletek stewii rozpuszczonych w łyżce wody,
4 jajka,
1 łyżeczka proszku do pieczenia,
aromat waniliowy,
1 gorzka czekolada 60%,
3 łyżki mleka,
100g orzechów.

Wykonanie:

Do miski włóż zmielony twaróg i serek homogenizowany oraz żółtka. Zmiksuj składniki na gładką masę (pamiętaj, że sernik miksujemy na jak najniższych obrotach). Następnie dodaj miód, stewię, kaszę mannę, proszek do pieczenia i aromat. Znów miksuj na gładką masę. W osobnej misce ubij białka, dodaj je do masy serowej i wymieszaj delikatnie drewnianą łyżką. Piecz w 180 stopniach przez ok. pół godziny, aż sernik się mocno zarumieni. 
Czekoladę połam i rozpuść z 3 łyżkami mleka, następnie rozprowadź na serniku (musi być już ostygnięty!), a następnie posyp posiekanymi orzechami. Orzechy możesz przez ok. 2 min prażyć na patelni zanim posypiesz nimi ciasto. Będą bardziej chrupiące.



Zdrowe słodkości

Bomba energetyczna

2 komentarze

Na wstępie przedstawiam Wam Sunię (nie ja jej nadałam to straszne imię, to Dziadek!), naszą domową bombę energetyczną :) Budzi mnie co rano, skacząc po mnie i podgryzając mi uszy. To najbardziej zwariowany pies, jakiego spotkałam! 



A właściwą bombą energetyczną, o której chcę Wam opowiedzieć są płatki owsiane. Często niedoceniane i pomijane przez wielu z nas. Mnie owsianka kojarzy się z tym, że wszystkie postaci z kreskówek jej nie lubiły... to błąd! Odpowiednio doprawiona jest pyszna! Wystarczy odrobina miodu, kakao, suszonych owoców - i mamy niebo w gębie. 

Węglowodany złożone to główny składnik płatków owsianych. Właśnie dlatego najlepiej jeść je rano. Dają uczucie sytości na długi czas, można się nimi porządnie najeść. Jeśli planujecie ciężki, intensywny dzień (praca fizyczna czy egzaminy) - wtedy owsianka jest najlepszym śniadaniem!
Pełnowartościowe - zawierają także łatwostrawne białko i kwasy tłuszczowe nienasycone. Oznacza to, że zapewnią Ci komplet składników odżywczych. Twój posiłek będzie kompletny.
Przeciwutleniacze zawarte w płatkach owsianych opóźniają procesy starzenia, poprawiają kondycję włosów i paznokci. Natomiast substancje psychogenne poprawiają nastrój, przeciwdziałają stanom depresyjnym i podenerwowaniu. Keep calm and eat owsianka!
Witaminy i minerały: witaminy B6, E, PP. Minerały: potas, wapń, magnez, jod, selen. A ponadto duże ilości błonnika ułatwiającego trawienie i usuwanie toksyn z organizmu.
Dolegliwości przy jakich szczególnie zalecane są płatki owsiane to: nadwaga (owsianka wspomaga odchudzanie!), wysoki cholesterol, problemy z układem trawiennym (zaparcia, zgaga czy wzdęcia), cukrzyca (i inne problemy z cukrem).

Płatki owsiane najwięcej składników odżywczych zachowują na surowo.


Ciepła papka to nie jedyny sposób na przyrządzenie płatków owsianych. Po sieci krążą setki przepisów na omlety, ciasteczka, sałatki czy pieczywo owsiane. Dzisiaj chciałabym Wam podrzucić pomysł na dodatek do porannej kawy. Ostatnio jestem strasznym głodomorem, mogłabym jeść non stop! (Myślę, że zaczynam magazynować na zimę :P) Więc płatki owsiane zagościły w mojej kuchni na dłuższy czas. W końcu lepiej sobie skubnąć takie ciasteczko w ciągu dnia, niż iść do sklepu obok po drożdżówkę. Zapas jedzenia to u mnie podstawa. Idąc na uczelnię, zwykle na 12h, zabieram ze sobą miliard pudełek i torebek z jedzeniem... i 1 zeszyt :D Tak, moja torba nie ma dna. Zobaczcie, co jutro w niej wyląduje ;)



ciastko owsiane i kawa z miodem oraz szczyptą cynamonu

Ciasteczka owsiane z ziarnami i żurawiną

przepis na ok. 20 szt.

Skład:

2 szkl. płatków owsianych górskich,
1 szkl. otrębów owsianych,
10 łyżek wody,
1 jajko,
2 łyżki serka delikatnego lub homogenizowanego naturalnego,
5 łyżek miodu,
100g suszonej żurawiny,
1 łyżka ziaren słonecznika,
1 łyżka pestek z dyni,
2 łyżki siemienia lnianego.

Wykonanie:

Wymieszaj ze sobą suche składniki. Następnie dodaj mokre, dokładnie wymieszaj. Uformuj w rękach ciasteczka, ułóż na blasze wyścielonej papierem do pieczenia. Piecz w 180 stopniach, ok. 20min.


To kto mnie zaprasza na kawę i ciastko? ;)


Akcja ŻURAWINOWA!

EKOrzenna dyniolada

5 komentarze

W piątek dostałam wiadomość od Ani z Dietetycznie Siostro z zaproszeniem, któremu nie mogłam odmówić :) Zaprosiła mnie do wsparcia kampanii edukacyjnej Ekoszyk.

Nie, nie, nie! Nie przewracaj oczami :D Nie jestem nawiedzonym ekologiem. Nie chcę, żebyś szukał/a ze mną nowego gatunku żabek, ani przywiązywał/a się do drzewa. Stereotypy zostaw w innej karcie swojej przeglądarki i posłuchaj. 

Co według mnie znaczy "być eko"? To znaczy oszczędzać swoje pieniądze i dbać o swój organizm :)

Segreguję śmieci. To chyba dość oczywista sprawa. Ustawa śmieciowa w Polsce jest jaka jest. Poglądy na ten temat zachowajmy dla siebie. Faktem jest, że segregując śmieci płacisz mniej za ich wywóz. Nie kosztuje nas to wiele wysiłku, tylko kawałek miejsca w "szafce pod zlewem".

Kupuję sprawdzone produkty. Jeśli mam taką możliwość, kupuję żywność w sprawdzonych miejscach. Warzywa w osiedlowym warzywniaku lub na bazarku, mięso - w mięsnym na rogu, itd. Zauważcie, że jabłka z babcinego ogródka smakują o wiele lepiej niż te leżące pół roku w chłodniach. Ogórki od rolnika po ukiszeniu są chrupiące a nie miękkie i pełne wody. Wiadomo, nie zawsze się da. Czasami w supermarkecie dostaniesz składniki, których nie ma gdzie indziej. Mimo wszystko, w wielu sytuacjach masz wybór. Jeśli jeszcze nie byłeś/aś u pani Eli z warzywniaka - odwiedź ją. Nie pożałujesz :)

Pilnuję lodówki. Ile razy tak było, że pół serka wywaliłam do śmieci? Miliard. Jednak, od kiedy sama gotuję, staram się pilnować. A raczej pilnować lodówki. Jeśli widzę, że pomidor jutro się zepsuje - miksuję go i dodaję do sosu. Resztki obiadu ze środy błagają o litość? Wrzucam je do gara. Jest wiele przepisów na "śmietnikowe dania". Omlety, tarty, surówki... sama nie raz wrzucałam Wam takie przepisy, nawet o tym nie wiecie :D Chyba dodam taki tag: "śmietnikowe". Będzie to oznaczało, że  możecie na podstawie tego przepisu stworzyć swój własny - wrzucając do gara to, co macie w lodówce. Like it?

Ekotorba. Moja ulubienica :D Wiele z nas ma kilka takich toreb w domu. Rozdają je gratisowo w drogeriach, przy większych zakupach... ale często zdarza nam się zapomnieć zgarnąć którąś do swojej torebki przed zakupami.  Znalazłam na to sposób! W każdej torebce trzymam jedną ekotorbę. Ciasno zwinięta zajmuje naprawdę mało miejsca . Podczas niespodziewanej wizyty w sklepie nie marnuję kasy na zrywki i jest mi o wiele wygodniej taszczyć łupy do domu (ekotorbę możesz zawiesić sobie na ramię - reklamówki raczej nie ;)) 



tak, bardzo chciałam pochwalić się moim dzbankiem z Bolesławca <3



Dzisiaj byczy post, z podwójnym przepisem! Pierwszy z nich to dyniolada, która wciąż trzyma się konwencji eko-posta. Co to? Mus owocowo-dyniowy. Bosko nada się do piernika, naleśnika... no. Dzisiaj zaprezentuję go właśnie z piernikiem. Kolor nie wyszedł najlepszy, ponieważ nie ogarnęłam, że cytrynę należy wycisnąć zanim zaczniemy gotować dynię. Pamiętajcie o tym myku :)
Warto mieć w swojej spiżarni domowej roboty musy, powidła i inne przetwory. Nie zawierają konserwantów, a często możemy uzyskać takie połączenia smaków, jakich nie znajdziemy w żadnym sklepie. Trochę pracy, ale zimą docenia się to poświęcenie i cząstkę lata zamkniętą w słoiku. 
Pestki z dyni proponuję powybierać i wysuszyć na gazecie. Będziecie mieli co podjadać ;)


Dyniolada

przepis na ok. 6 słoików 300ml

Składniki:

1 dynia (3-4kg)
3 jabłka,
4 gruszki (mniejsze, lub 3 duże),
2 dojrzałe banany,
sok z 1 cytryny,
2 łyżeczki cukru waniliowego,
cynamon, imbir, kardamon, goździki - wg uznania.

Wykonanie:

Dynię wydrąż z miąszu, obierz i pokrój w kostkę (najlepiej pokroić ją na mniejsze kawałki i wtedy obierać). Wrzuć dynię do garnka, dodaj sok z cytryny, i duś aż będzie miękka (ok. 15min). Następnie dodaj owoce pokrojone w kostkę i przyprawy. Co jakiś czas mieszaj, rozdrabniaj zawartość garnka tłuczkiem do ziemniaków. Po ok. pół godziny odkryj garnek. Pozwól wyparować zbędnej ilości soku, nadal rozdrabniaj wszystko tłuczkiem do uzyskania jednolitego musu. Możesz też po podduszeniu zmiksować owoce blenderem, a następnie z powrotem przelać je do garnka. Gotuj (smaż) wszystko, aż zniknie zbędna ilość soku. Przełóż gorący mus do wyparzonych słoików, zakręć je i odwróć do góry dnem pozostawiając na kilka godzin, aby się zawekowały.



Przepis na piernik może być Wam znany z diety Dukana. Jednak zmieniłam go trochę, bo co to za piernik bez kakao i miodu?! U mnie nie przejdzie. Nie wyszedł słodki, ale nie o to chodziło. Polecam smarować go musem owocowym, dżemorem, możecie też poukładać na nim świeże owoce. Dzisiaj wieczorem spróbuję wersji z szynką i żurawiną, też może być ciekawie :P Ciasto wyszło mokre, puszyste i mięciutkie. Nie urosło za dużo, piekłam je w niedużej keksówce. Po przejrzeniu zdjęć na kilku blogach stwierdzam, że znacznie lepiej prezentuje się w takiej właśnie formie, niż w prostokątnej blasze. 


piernik z dynioladą posypany gorzką czekoladą

Piernik już-nie-Dukana


Składniki:

8 łyżek otrębów owsianych,
4 łyżki otrębów pszennych,
2 łyżki mleka w proszku,
6 łyżek serka naturalnego (takiego, jak opisywałam tutaj lub homogenizowanego),
3 całe jajka i 3 białka,
2 łyżki kakao,
3 łyżki miodu,
przyprawy korzenne (u mnie jak zwykle: cynamon, imbir, kardamon, goździki),
szczypta chilli obowiązkowo ;)


Wykonanie:

Ubij mikserem jajka na piankę, stopniowo dodawaj serka, później miodu. Następnie dodaj przyprawy, na samym końcu suche składniki, ciągle miksując. Ciasto zostaw na 10-15min. Wymieszaj je lub "zmiksuj" mikserem jeszcze raz i wylej do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz 30-40 min w temp. 180 stopni. 

Do garów! :)



Skośny obiad

4 komentarze

Padam na nos! Za mną pierwszy zjazd w nowym roku akademickim. Odwykłam od siedzenia "w szkole" tyle czasu. I odwykłam od myślenia (o ile kiedykolwiek stosowałam takie praktyki) :D  Zawsze zajęcia motywowały mnie do działania i dawały kopa na następne 2 tygodnie. Myśl, kombinuj, szukaj nowych rozwiązań... pewnie odbije się to też na moim blogasku :P Przynajmniej mam taką nadzieję, bo specjalność branding w końcu zobowiązuje :P
Jeśli macie jakieś sugestie odnośnie porządku, wyglądu, postów... piszcie! :)

W zeszłym tygodniu zaszalałam, zrobiłam sobie, jak ja to mówię, pełny obiad - mięsko + ryż + surówka. Jakoś tak mnie naszło, zachciało mi się czegoś chińsko-podobnego. Coś jak te kurczaczki w restauracji WOK, w 3-miseczkowych zestawach :P Nie mam pojęcia jak oni robią te słodko-ostre sosy, ale są fenomenalne! Mój kurczak wyszedł oczywiście zupełnie inaczej, ale też całkiem pysznie. Nie ma sosiku, bo marynata cała mi wyparowała, ale za to obiad możecie zjeść zarówno na ciepło, jak i na zimno. Osobiście zabrałam go sobie do pracy. A co do ryżu - idealnie pasuje do niego surówka Mamy Moniki z surowej kapusty :D Ukradłam przepis i zaprezentuję go Wam! 

Zanim surówkowy przepis, chciałabym Wam przedstawić kolejną mieszankę przypraw z mojej magicznej szafeczki. To przyprawa do sałatek, która ożywi każdą surówkę. Do sałatek używam jej rzadko, bo jeśli robię to z jakimś "sosem z koncepcją" :D No, chyba, że się spieszę... wtedy taka mieszanka jest na wagę złota. Zachęcam Was do komponowania własnych mieszanek i chwalenia się nimi :) To bardzo ułatwia życie, gdy się spieszymy, albo zwyczajnie nam się nie chce. Poza tym, czadowo wygląda w słoiczku :P
Skład przyprawy do sałatek: cebula, papryka, czosnek, bazylia, pieprz czarny, koper ogrodowy, lubczyk, cząber, rozmaryn, natka pietruszki, kardamon, pieprz cytrynowy, kurkuma.




Surówka ze świeżej kapusty przepisu Mamy Moniki


Skład:

1/4 główki białej kapusty,
3 większe marchewki,
2 łyżki majonezu,
1 łyżka jogurtu naturalnego,
przyprawa do sałatek - do smaku (zamiennie możecie też dodać: sól, pieprz, czosnek, papryka słodka, rozmaryn, bazylia, suszona natka pietruszki)

Wykonanie:

Pokrój warzywa, dodaj jogurt, majonez, przyprawy i dokładnie wymieszaj. (... nie wierzę, że jest ktoś komu instrukcja wykonania się przyda, ale tak dla porządku :D)


P.S. Ciężko mi opisać na ile porcji wystarczy wam surówka i kurczak, ale myślę, że wiecie ile mięska jesteście w stanie wciągnąć :)




Kurczak słodko-ostry z miodem i orzechami nerkowca


Dodatkowo: 1 woreczek brązowego ryżu ugotowanego bez soli.

Skład:

1 pierś z kurczaka,
50g orzechów nerkowca (nie są tanie, ale możecie je zastąpić np. niesolonymi orzechami ziemnymi)
2 łyżki miodu,
2 łyżki oliwy,
sok wyciśnięty z połowy cytryny,
papryka pepperoni (1 papryczka lub 1/4 łyżeczki),
1 łyżeczka słodkiej papryki,
1/4 łyżeczki soli,
szczypta czarnego pieprzu,
ząbek czosnku.

Wykonanie:

Pierś pokrój na paski grubości ok. 1,5cm. Z przypraw, miodu, oliwy i soku z cytryny zrób marynatę. Wymieszaj ją z kurczakiem i orzechami, odstaw na godzinę. Rozgrzej patelnię, wylej na nią pół szklanki wody, a następnie wysyp kurczaka z orzechami i resztą marynaty. Smaż (a raczej gotuj) mięso na wolnym ogniu, aż przestanie być surowe. Następnie podnieś temperaturę, aby odparować płyn, podsmaż kurczaka i orzechy, aż wszystko się zarumieni.

Gotowe! :)




Pijane kurczaki

0 komentarze


Dziś, a raczej wczoraj upijałyśmy kurczaki. Piły całą noc, a ja musiałam pilnować coby nie powyskakiwały z tej brytfanki! Jak zwykle odwalałam czarną robotę, gdy Kuchta smacznie spała.

Jak już były dość pijane to je upiekłyśmy. W sumie łatwo poszło. Nawet się udało bez żadnego „Mamo, pomóż”. W końcu kobiecina odpoczęła sobie od nas.... znaczy od Kuchni.
Misja: Rodzinny Obiad zakończona powodzeniem.

Ciekawe kto teraz to wszystko posprząta?!

Suchej majówki! <3



Udka z kurczaka marynowane w piwie z miodem i imbirem

Przepis na 4 porcje po 2 udka

8 udek z kurczaka

Marynata:

1 łyżeczka imbiru,
1 łyżeczka papryki słodkiej,
pół łyżeczki papryki ostrej,
łyżeczka soli
pieprz ziarnisty (akurat miałam czerwony),
czosnek,
kilka ziaren jałowca,
3 łyżki miodu,
1 piwo.

Składniki na marynatę, wyłączając piwo, rozetrzyj, najlepiej w moździerzu (tak, jestem jego wielką fanką :)), natrzyj nią udka, a następnie zalej tak, żeby zakryło mięso i zostaw na całą noc.

Do natarcia udek:

sól do natarcia mięsa,
1 łyżeczka imbiru,
1 łyżeczka słodkiej papryki,
czosnek,
pieprz ziarnisty.

Wyjmij udka z piwa i natrzyj wpierw solą, a następnie mieszanką pozostałych przypraw. Piwo zlej do szklanej miski i ustaw na dnie piekarnika. Udka piecz w naczyniu żaroodpornym lub na blaszce nie zapominając o ich przewracaniu i ewentualnym odlewaniu wody/piwa, które puści mięso. Piecz je w temp. 180 stopni razem z miską z „nocną marynatą” na dnie, aby parowała w piekarniku. Sprawi, że mięso będzie miękkie i soczyste :)

Bon appetit!

Wykipiał mi makaron

1 komentarze

… znaczy jej.
Cała kuchenka zalana, niewiele brakowało a powódź dotarłaby do mnie! A co jakby mój kontakt zalało?! Bezmyślna ta dzisiejsza młodzież.

To tak naprawdę nie miała być żadna sałatka. Teraz tak się lansuje, jak już jej wyszło. Po prostu wzięła to, co było otwarte/nadkrojone/rozmrożone i wymieszała. Desperate housewife, nic się z nią nie zmarnuje! … oprócz serka, co to o nim było na fejsie [*]




Sałatka makaronowa z marynowanym kurczakiem

Przepis na 4 porcje:

Marynata:


3 łyżki octu balsamicznego,
3 łyżki oliwy,
2 łyżki musztardy francuskiej,
2 łyżki miodu,
pieprz czerwony (ziarnisty),
papryka pepperoni,
czosnek,
sól, pieprz.

Składniki wymieszaj, najlepiej trochę rozgnieć w moździerzu. Mięso ponacinaj, zalej marynatą i zostaw 45 min. Piecz razem z marynatą w naczyniu żaroodpornym w temp. 180 stopni, aż piersi się zarumienią. Pokrój mięso w kostkę, kiedy będzie już letnie.

„Sos”:


zioła prowansalskie,
bazylia,
czosnek,
oliwa.

Składniki sałatki:


300 g makaronu pełnoziarnistego,
2 piersi z kurczaka,
1 papryka, najlepiej żółta,
3-4 ogórki konserwowe,
100 g sera feta.

Ugotuj makaron z czubatą łyżeczką soli, pokrój składniki, wymieszaj z ostygniętym mięsem, a na końcu dodaj sos. Zrobiłaś/eś! :)


P.S.
Dziś pozdrawiam wyjątkowo chłodno, bo upał.

 
  • Wykipiał mi makaron © 2012 | Designed by Rumah Dijual, in collaboration with Web Hosting , Blogger Templates and WP Themes