Chilli con carne według Marco Pierre White'a

2 komentarze

Nie lubię programów kulinarnych. Serio!
Większość jest dla mnie sztuczna. Pani jednym ruchem wybiera cały makaron z wody, nigdy jej się nic nie rozsypie na boki ani nie przypali. Czy tak wygląda nasze gotowanie?

Dzisiaj miałam dzień wolny, więc postanowiłam trochę pogrzebać w internetach.
Znacie moją nową kulinarną miłość? Wspominałam o Marco Pierre White jednego lub dwa posty temu :)
Dobrałam się do jego filmików robionych dla Knorra - i mnie wcięło. Już podczas czytania biografii ("The Devil in the Kitchen") poczułam, że zmieni się moje spojrzenie na kuchnię. Ale...

Co znalazłam w filmikach?


Prostotę. Marco, którego chyba nie muszę rekomendować, całym swoim gotowaniem powiedział mi "nie kombinuj". Zawsze dodawałam wiele ziół i przypraw do swoich przepisów. Teraz zrozumiałam, że często niektóre składniki pojawiają się zupełnie bez sensu w naszych garnkach.
Dlaczego?
Właśnie dlatego, że nie pytamy siebie "dlaczego dodaję paprykę do mięsa?". 
Nie sztuką jest nasypać wszystkiego, co mamy w szafce. Tego się dzisiaj nauczyłam :) Im prościej, tym lepiej. Przecież chodzi o (akurat dzisiaj) smak pomidora. Nie o zawartość szafki z przyprawami.

Marco prowadzi swoje krótkie programy w zupełnie naturalny sposób. Krzywo obiera cebulę, przypala tortillę, wyciera brudne ręce w fartuch. Mimo, że ma trzy gwiazdki Michelina, zachowuje się jak normalny człowiek w kuchni. No, oprócz sposobu krojenia cebuli i czosnku. Warto kliknąć poniższego linka choćby po to, aby zobaczyć, w jak ekspresowy sposób on to robi ;)

Kiedy obejrzałam filmik z przepisem na chilli con carne, po prostu wstałam i zaczęłam je przygotowywać. Nie mogłam się oprzeć - wszystkie składniki akurat miałam w domu! Mam nadzieję, że również znajdziecie tutaj inspirację :)


Chilli con carne według Marco Pierre White'a





Chilli con carne

składniki na 3 porcje

Mięso:

Składniki:

300g mielonej wieprzowiny (u mnie szynka),
1 łyżka oliwy,
1/2 łyżeczki soli,
1 łyżeczka słodkiej papryki,
1/2 łyżeczki grysu z chilli,
1/2 łyżeczki kminu rzymskiego,
1/2 łyżeczki kolendry.

Wykonanie:

Rozgrzej na patelni oliwę i usmaż na niej mięso. Smaż tak długo, aż prawie całkiem pozbędziesz się wody z patelni. Następnie dodaj przyprawy i smaż do całkowitego zredukowania wody.

Sos:

Składniki:

1 świeży pomidor,
1/3 puszki pomidorów w zalewie,
0,5 szkl. wody,
1 mała cebula,
1 ząbek czosnku,
1 łyżka oliwy,
1 łyżeczka tymianku,
1 liść laurowy,
20g gorzkiej czekolady,
1/2 puszki czerwonej fasoli.

Wykonanie:

Świeżego pomidora sparz wrzątkiem i obierz ze skórki. Pokrój na 8 części. 
Cebulę pokrój w kostkę, czosnek rozgnieć i podsmaż na łyżce oliwy na szklisto. Następnie dodaj pomidory i przyprawy. Gotuj przez ok. 10-15 minut na wolnym ogniu, aż pomidory się rozpadną. Następnie dodaj mięso i wodę,

 gotuj przez następne 20 minut. Dodaj czekoladę i fasolę. Mieszaj czekając, aż czekolada się rozpuści. Dopraw do smaku. 

Brownie z czerwonej fasoli

29 komentarze

Witajcie w nowym roku! :)
Pełnym postanowień, obietnic i „oby był lepszy niż poprzedni”.
Oby to nie były plany realizowane przez pierwszy tydzień roku. Zarówno Twoje, jak i moje.
W biografii Marco Pierre White'a znalazłam bardzo mądre zdanie:

"It doesn't matter how long you spend as long as you get the desired effect"


I tego zamierzam się trzymać :)

Na dobry początek chciałabym Wam zaproponować ciasto, które zrobiłam z myślą o czekoladoholikach i fanach brownie. Czekoladowy „gnieciuch” zawsze cieszył się popularnością, wśród moich przyjaciół, więc postanowiłam przeciągnąć ich na zdrową stronę mocy ;)

Z dedykacją dla panów, którzy mają sezon masowy na siłowni! SIŁA! :D

Brownie z czerwonej fasoli. Teraz pewnie połowa z Was się skrzywiła, ale sama byłam pozytywnie zaskoczona smakiem. Zrobiłam eksperyment i poczęstowałam ciastem kilkoro znajomych – nikt się nie połapał! Mocno czekoladowy smak, wilgotna i miękka konsystencja.
Wykonanie jest śmiesznie proste. Trwa, bez pieczenia, 5 minut.
A teraz dwa słowa o fasoli ;)

Czerwona fasola

Składniki odżywcze: węglowodany – 13%, białko – 8%, tłuszcz – 1%
Kcal: 100g zawiera 86kcal
Indeks glikemiczny czerwonej fasoli z puszki jest średni – 40.

  • Witaminy i minerały: witaminy z grupy B (głównie B1, tiamina, niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego i przemiany materii. Przyspiesza również gojenie się ran). A także: potas, wapń, fosfor, żelazo, kwas foliowy, selen, cynk, błonnik.

  • Izoflawony zaliczane do grupy fitoestrogenów, czyli roślinnych odpowiedników hormonów kobiecych, które poprawią samopoczucie pań w okresie przekwitania. Poprawiają także kondycję skóry. Uwaga – osoby z tendencją do zatrzymywania wody w organizmie nie powinny spożywać roślin strączkowych częściej niż raz w tygodniu (właśnie z powodu fitoestrogenów).







Brownie z czerwonej fasoli

składniki na tortownicę o średnicy 15cm

Składniki:

1 puszka czerwonej fasoli,
50g gorzkiej czekolady (tutaj: 60%),
3 łyżki naturalnego kakao,
2 łyżki oliwy,
4 jajka,
100g cukru trzcinowego,
3 łyżki miodu,
1 łyżeczka sody (nie proszku do pieczenia - zabija tiaminę),
1 łyżeczka cynamonu,
2 szczypty soli,
50g orzeszków ziemnych niesolonych,
5 daktyli.

Wykonanie:

Fasolę odsącz i opłucz z zalewy. Wszystkie składniki, oprócz orzechów, czekolady i daktyli, włóż do blendera i zmiksuj na gładką masę. Następnie dodaj orzechy i pokrojone w drobną kostkę daktyle i czekoladę. Piecz w temp. 180 stopni przez ok. 30min. 




Pieczone frytki

1 komentarze

Wszyscy przygotowują się do imprez sylwestrowych, a ja?
Ja zaczytuję się w biografii Marco Pierre White'a :) Myślałam, że zanudzę się na śmierć czytając ją (taki cel mają, moim zdaniem, biografie), a tu szok. Mam wrażenie, jakbym siedziała z Marco przy dobrej kawie i słuchała jego opowieści.
„The devil in the kitchen” - zdecydowanie sprawił, że ciężko mi oderwać się, aby napisać dzisiejszego posta.

Ale muszę Wam przecież podrzucić pomysł na ekspresowo-ekonomiczną przekąskę!

Jako mała dziewczynka uwielbiałam frytki.
Potrafiłyśmy z kuzynką wsunąć naraz całą paczkę takich mrożonych z marketu! To były czasy...
Ostatnio naszła mnie ochota na takie „bardzo zdrowe” rarytasy. Więc zrobiłam w prosty sposób uzdrowiony odpowiednik.
Jeżeli nie masz czasu na kolorowe sałatki, czy inne koreczki – takie frytki na pewno zadowolą jutrzejszych gości ;)

Cały czas myślałam, że ziemniaki to samo zło. Okazało się, że nie jest tak źle!
Oczywiście, jedyna słuszna forma podania to ziemniak gotowany na parze lub pieczony w mundurkach, czyli nie obrany ze skórki. Wtedy zachowują najwięcej witamin. Obróbka termiczna też nie powinna trwać zbyt długo. Praktycznie wszystkie warzywa tracą swoje wartości odżywcze pod wpływem gotowania i pieczenia.


Przy okazji przetestowałam owalną formę firmy Duka, którą dostałam w nagrodę w konkursie organizowanym przez Moje Wypieki i Książkosferę. Już dawno chciałam taką mieć. Nie zawiodła moich oczekiwań :) Przypieczone ziemniaki nie praktycznie nie przywarły do powierzchni, bardzo dobrze odchodziły. Mycie formy też jest łatwe, na porcelanie nie pozostają żadne przebarwienia po przyprawach.
Mam nadzieję, że foremki do tarteletek spiszą się równie dobrze. Moje metalowe są beznadziejne, więc tutaj będę miała na pewno o wiele więcej do powiedzenia.







 Nagroda w konkursie Moje Wypieki




Pieczone frytki z sosem czosnkowym



składniki na 2 porcje


Frytki:

Składniki:

3 ziemniaki,
1-2 łyżki oliwy,
1 łyżeczka słodkiej papryki,
2 łyżeczki ziół prowansalskich,
1 łyżeczka bazylii,
1 łyżeczka oregano,
sól do smaku.

Wykonanie:

Ziemniaki umyj, dobrze wyszoruj skórkę. Nie obieraj ich. Pokrój je w paseczki (szerokość 1cm, grubość 0,5cm). Przyprawy wymieszaj z oliwą i natrzyj nimi frytki – każda musi być dobrze przyprawiona. Piecz w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez 50min.

Sos czosnkowy:

Składniki:

4 łyżki jogurtu naturalnego,
1 łyżka pokrojonego drobno koperku,
1 ząbek czosnku,
sól do smaku (u mnie 2 szczypty).

Wykonanie:


Koperek drobno pokrój, czosnek przeciśnij przez wyciskarkę i dodaj do jogurtu. Dopraw solą.

Spaghetti z pesto z rukoli i pieczonym schabem

0 komentarze

Święta w tym roku minęły jak z bicza strzelił! Też macie takie wrażenie?

Koniec odpustu i lenistwa, czas wrócić do żywych :)
Był u Was Mikołaj?
U mnie był! I to nieźle zaszalał! Dostałam nóż szefa firmy Fiskars i blender Zelmera (491.4). Chętnie posłucham Waszych opinii zarówno o jednym, jak i o drugim. Moje oceny pojawią się zapewne niedługo, jak tylko wypróbuję swoje nowe zabawki :)

Gwiazdą dzisiejszego posta jest rukola. Śródziemnomorskie warzywo z rodziny kapustowatych. Zapewne wiecie, że zielone warzywa liściaste są bardzo zdrowe. A co nam oferuje rukola?


  • Aminokwasy siarkowe - mają właściwości bakteriobójcze, dlatego warto jeść produkty, które je zawierają np. podczas infekcji. Dodatkowo zapewnią ładny wygląd Twoim włosom, skórze i paznokciom.

  • Witaminy i minerały - witaminy: A, C, K (A i K są rozpuszczalne w tłuszczach dlatego do rukoli warto dodawać zawsze odrobinę oliwy). Minerały: wapń, błonnik i żelazo. Zarówno witaminy, jak i minerały występują w dużych ilościach, mają zastosowanie wzmacniające. Osoby, które często chorują powinny zaprzyjaźnić się z rukolą :)

  • Przeciwutleniacze - beta-karoten, luteina, zeaksyantyna i glukozynolany (w organizmie zmieniające się w izotiocyjaniany). Wszystkie te związki działają przeciwutleniająco, czyli zapobiegają powstawaniu nowotworów. Ostatni wzmocni również odporność - warto o tym pamiętać, zwłaszcza zimą.

  • Lekka - rukola, ze względu na błonnik, jest lekkostrawna. Warto ją dodawać do produktów, które mogą stanowić kłopot dla Twojego żołądka. Rukola zapewni Ci uczucie sytości mimo, że jest niskokaloryczna - zawiera 25 kcal w 100g. 

Jak rozpoznać dobrą rukolę?

Rukola ma pikantny, gorzkawy smak. Wybieraj ją podobnie jak pomidory czy rzodkiewkę - im bardziej intensywny aromat, tym lepsze warzywo. Warto sprawdzać co kupujemy, aby się nie rozczarować. W marketach często sprzedaje się kiepskiej jakości warzywa. Dlatego, jak zwykle, polecam wybrać się do warzywniaka, lub posadzić rukolę w ogródku.

A co mam dzisiaj dla Was? Makaron, który możecie zjeść na zimno w pracy, lub podać na ciepło w domu. Wygląda całkiem wyjściowo, więc nadaje się na rodzinny obiad, czy romantyczną kolację :) Lekka potrawa - w sam raz po świątecznym szaleństwie. Tutaj macie spore pole do popisu. Możecie je podać ze schabem, z innym rodzajem mięsa lub całkiem bez - według uznania :) Osobiście postanowiłam jeść mniej kurczaka, więc proponuję Wam wieprzowinę. Pieczony schab może Wam posłużyć również jako wędlina do kanapek i sałatek ;)








Spaghetti z pesto z rukoli i pieczonym schabem

Przepis na 7

Składniki:

Pesto:
125g rukoli,
1/2 szkl. siekanych orzechów włoskich,
2/3 szkl. oliwy z oliwek (lub z orzechów włoskich),
3/4 pęczka bazylii,
2 ząbki czosnku,
1 łyżeczka oregano,
sól, czarny pieprz.

Schab:
500g schabu,
4 ząbki czosnku,
przyprawa do marynowania mięs (u mnie Apetita),
3 łyżki oliwy,
rękaw do pieczenia.

Pełnoziarnisty makaron spaghetti - ilość według uznania.

Wykonanie:

Pesto:
Orzechy spraż na patelni i drobno posiekaj. Czosnek obierz i pokrój na kawałki. Wszystkie składniki pesto zmiksuj blenderem.

Schab:
2 zmielone ząbki czosnku, przyprawę i oliwę wymieszaj. Natrzyj mięso marynatą i pozostaw min. na godzinę w lodówce (najlepiej na noc). Następnie włóż mięso do rękawa do pieczenia, dodaj pozostałe 2 ząbki czosnku pokrojone w plasterki i piecz przez ok. 30min w temp. 180 stopni. Następnie rozetnij rękaw i piecz jeszcze przez 15min. 

Ugotowany makaron wymieszaj z pesto. Plaster schabu połóż obok pasty lub pokrój w kostkę i rozłóż na makaronie. 


Składniki odżywcze w 1 porcji:
kcal: 480
białko: 26g
tłuszcz: 30g
węglowodany: 29g

Pierniki - dietetyczne miodowe i wiedeńskie

1 komentarze

Już za 5 dni Wigilia! Za chwilę rozpocznie się szał gotowania, więc mam dla Was dwa przepisy na pierniki. Dietetyczne i nie-dietetyczne :)
Te pierwsze są mocno miodowe. Drugie natomiast to pierniki wiedeńskie. Przepis na nie pochodzi z e zbioru przepisów z lat 20-tych. To najpyszniejsze pierniki, jakie mi kiedykolwiek wyszły! Jeśli planujecie zrobić sobie mały „odpust” od zdrowego żywienia – zdecydowanie polecam :)

U mnie odpust będzie tylko częściowy. Jako, że jestem jedyną osobą w rodzinie, która ma swoje „żywieniowe abecadło”, muszę się dostosować do reszty. Ale nie ze wszystkim! Co wynegocjowałam na świątecznym stole dowiecie się już po Bożym Narodzeniu (burzliwe dyskusje trwają!)

Wracając do pierników. Zrobiłam je już dwa tygodnie temu, jednak nie miałam czasu ich udekorować. Wczoraj znalazłam na to chwilę i razem z bratem poczyniliśmy pewne kroki.
Wiedeńskie udekorowaliśmy lukrem i kolorowymi posypkami lub cukrowymi pisakami. Wyszło nam to dość nieudolnie :) Jeśli mam być szczera, nie przepadam za tymi wszystkimi kolorowymi i skrzącymi się gadżetami, więc moja technika dekoracji zatrzymała się na poziomie przedszkolnym.
Zdecydowanie lepiej wyszła mi wersja dietetyczna, którą posmarowałam gorzką czekoladą i oprószyłam cynamonem. Prosto, naturalnie i elegancko.

Bardzo przypadł mi do gustu ten sposób dekoracji, a Wam? ;)

P.S.
Nie piszę Wam, ile dodawać przyprawy do piernika, ponieważ to zależy od składników i Waszego smaku :) Ja zwykle gotowej przyprawy dodaję ¾ torebki.










Pierniki wiedeńskie


Składniki:


300g mąki,
100g cukru,
50g masła,
2 łyżki miodu,
2 jajka,
1 łyżeczka wody,
1 łyżeczka sody oczyszczonej,
skórka z ½ cytryny,
przyprawa do piernika,
½/ łyżeczki kawy,
szczypta soli.

Lukier: 1,5 szkl. Cukru-pudru, 1 białko.

Wykonanie:


Wymieszaj suche składniki. Następnie dodaj mokre i zagnieć ciasto. Rozwałkuj na ok. pół centymetra. Wykrój pierniki foremkami lub szklanką. Ułóż je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz w 180 stopniach przez 10-15min.

Lukier: Białko ucieraj dodając stopniowo cukier-puder. Nie możesz pozostawić żadnych grudek. Rozpuść masę w kąpieli wodnej, na ciepło nakładaj pędzelkiem na ostygnięte pierniki.


Miodowe pierniczki – wersja dietetyczna


Składniki:


2 szkl. Mąki pełnoziarnistej,
1 łyżeczka sody oczyszczonej,
przyprawa do piernika,
2 łyżeczki cynamonu,
1 łyżka oliwy,
8 łyżek miodu,
1 jajko.

Polewa: 1 tabliczka gorzkiej czekolady, mleko (do rozrzedzania), cynamon do oprószenia.

Wykonanie:


Ze składników zagnieć ciasto. Rozwałkuj na ok. pół centymetra. Wykrój pierniki foremkami lub szklanką. Ułóż je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz w 180 stopniach przez 10-15min.

Polewa: Czekoladę połam na kostki, następnie rozpuść w kąpieli wodnej. Polewę nakładaj pędzelkiem na ostygnięte pierniczki. Gdy polewa będzie za gęsta – dodawaj po łyżeczce mleka. Zanim czekolada wyschnie – oprósz pierniczki cynamonem.

Kruidnoten (holenderskie pierniczki) z niespodzianką

0 komentarze

Mam dla Was kolejny korzenny przepis. Nie mogłam odmówić tym smakowitym kuleczkom! :)

Przedstawiam kruidnoten, czyli holenderskie małe pierniczki. Oryginalnie nie mają nic w środku i są wielkości orzecha laskowego. Pomocnicy Mikołaja rozdają je dzieciom w wigilię Mikołajek. Jest to także symbol płodności, dlatego ciasteczka powinno się rozsypywać swobodnie, a nie układać na talerzyku (niczym siewca sieje zboże :D). Przepis całkiem prosty i szybki, najwięcej czasu zajęło mi "nadziewanie".
Chciałam pokazać Wam coś nowego i innego niż tradycyjne polskie pierniczki, których mam obecnie w szafce 3 rodzaje ;) Czekają aż je przyozdobię. Mam nadzieję, że w końcu się do tego zabiorę.

A jak Wy ozdabiacie pierniczki?


Może zainspirujecie mnie do jakichś dekoracyjnych innowacji? ;)

W całym Wrocławiu świąteczne przygotowania ruszyły pełną parą! Tłumy w galeriach handlowych, "Last Christmas" w radio... i, tradycyjnie już, jarmark na rynku rozstawiony. Wybrałam się tam ostatnio z koleżanką, aby nacieszyć się klimatem. Kusiły mnie niezliczone ilości owoców w czekoladzie, orzechów w karmelu, grzanego wina i innych pierogów. Już myślałam, że nie znajdę dla siebie żadnych smakołyków, gdy na horyzoncie pojawiło się małe stoisko na uboczu z... grzanym sokiem jabłkowym! Znacie taki wynalazek? Ja do tej pory nie znałam. Zakochałam się w nim od pierwszego łyka, więc stał się moim oficjalnym hitem zimy 2013 ;)


Grzany sok jabłkowy z przyprawami: Szklankę soku jabłkowego (najlepiej świeżo wyciśniętego) z 1/5 łyżeczki przyprawy korzennej zagotuj w garnuszku. Przelej do szklanki. Gotowe!








Kruidnoten z niespodzianką

ok. 40 pierniczków

Składniki:

220g mąki pszennej pełnoziarnistej,
70g cukru trzcinowego,
100g masła,
1 łyżka miodu,
przyprawa do piernika,
1 łyżeczka kawy,
pół łyżeczki sody,
szczypta soli.

Do środka: orzechy włoskie

Wykonanie:

Ze wszystkich składników zagnieć ciasto. Uformuj z niego kulki wielkości winogrona, do ich środka włóż kawałek orzecha włoskiego (ok. 1/4). Kulki muszą być ładnie ukształtowane i wyrobione, aby zachowały swój kształt po upieczeniu. Ciasteczka ułóż na pergaminie i piecz w temperaturze 180 stopni przez ok 25min. 



Sałatka z selerem konserwowym

3 komentarze

Sałatka - moje dzisiejsze drugie śniadanie - tym razem nie do końca dietetyczna ze względu na dużą zawartość produktów konserwowych. Nie polecam osobom, które są w trakcie zrzucania zbędnych kilogramów :) Bardziej wskazana dla tych, którzy po prostu chcą się zdrowo odżywiać lub utrzymać stałą wagę.
Niektórzy z Was zapewne znają ten przepis, lub podobny. To popularna sałatka z selerem konserwowym, którą poczęstowała mnie kiedyś mama mojej koleżanki. Podbiła moje serce!  Świetnie sprawdzi się zarówno jako drugie śniadanie, na imprezie, czy na świątecznym stole.

Od pewnego czasu, jak już pisałam na FB, współpracuję z funpage'm Przepisy Fit. Jestem tam jednym z administratorów. Kilka razy w tygodniu zamieszczam dietetyczne przepisy, które uważam za godne uwagi. Zwykle na przemian swoje i innych :) Pod postami często zaczęły pojawiać się pytania o kaloryczność przepisów. Doszłam więc do wniosku, że warto by było ułatwić Wam życie i na końcu posta zamieszczać informacje na temat składników odżywczych i kalorii w porcji/całości przepisu.
Lepiej?

Mam też dla Was ciekawostkę. Czytacie napisy na jajach, które kupujecie? Warto! Mówi o tym, w jakich warunkach żyje kura oraz skąd pochodzi produkt. Rozmiary jajek również są ściśle określone. Kupujecie jajka "od szczęśliwych kur"? ;)







Sałatka z selerem konserwowym

2 porcje

Składniki:

50g selera konserwowego,
50g ananasa z syropu (2 plasterki).
2 jajka ugotowane na twardo,
100g kukurydzy konserwowej,
10dag szynki drobiowej,
1 łyżeczka jogurtu naturalnego,
1/2 łyżeczki majonezu,
sól, pieprz.

Wykonanie:

Jajka i ananasa pokrój w drobną kosteczkę, szynkę na cienkie paseczki (przypominające paseczki selera). Seler i kukurydzę odcedź. Wymieszaj wszystkie składniki. 


Porcja (ok. 250g) zawiera:
kcal: 273
węglowodany: 13,26g
tłuszcze: 13,80g
białko: 23,41g

 
  • Wykipiał mi makaron © 2012 | Designed by Rumah Dijual, in collaboration with Web Hosting , Blogger Templates and WP Themes